Forum
 

"Chcemy wygrywać co się da"

- Nie patrzymy na nasze najbliższe mecze pod tym kątem. Czy jesteśmy pod kreską, czy też ponad nią cały czas wiemy, że mamy nóż na gardle i koncentrujemy się na tym, by dobrze zagrać każde następne spotkanie - podkreśla bramkarz ekipy z Kluczborka Krzysztof Stodoła. - Chcemy wygrywać, co się da, i nie patrzeć na innych - zaznacza. 
Kluczborczanie w tej rundzie grają bez respektu dla rywali, a jedynej porażki doznali z inną rewelacją wiosny - Motorem Lublin. W pokonanym polu zostawili za to m.in. walczącą o awans Pogoń Szczecin i solidną ekipę Floty Świnoujście. Więcej punktów na wiosnę zdobył tylko murowany faworyt do awansu - Widzew Łódź, a Sandecja Nowy Sącz jest lepsza zaledwie o jedną bramkę.
Dzięki tak dobrej postawie przewaga MKS-u nad strefą spadkową wzrosła do pięciu "oczek", a co ciekawe, górne rejony tabeli są niemalże na wyciągnięcie ręki. - Do tej pory głównie oglądaliśmy się za siebie, teraz możemy także spojrzeć do góry. Ścisk w środku tabeli jest ogromny i naprawdę niewiele nam brakuje choćby do ósmego miejsca - wylicza Stodoła.
Następny mecz podopieczni Grzegorza Kowalskiego i Ryszarda Okaja rozegrają w niedzielę w Zabrzu z Górnikiem. W tym pojedynku z powodu nadmiaru żółtych kartek nie będzie mógł wystąpić najlepszy strzelec zespołu Tomasz Kazimierowicz.
Choć Górnik wydaje się być zdecydowanym faworytem, to MKS nie jest bez szans. Po pierwsze dlatego, że biało-niebieskim lepiej gra się wtedy, gdy nikt na nich nie stawia, po drugie, lepiej prezentują się poza własnym stadionem. Na wyjazdach więcej punktów zdobyły tylko kluby z Łodzi (Widzew i ŁKS) oraz GKS Katowice i Podbeskidzie Bielsko-Biała. MKS wraz z bielszczanami to także jedyne zespoły, które na obcych boiskach wywalczyły więcej punktów niż na swoich.
- Nie jest tajemnicą, że lepiej się czujemy, gdy gramy z kontry. Atak pozycyjny jeszcze nam tak dobrze nie wychodzi. Teoretycznie silniejsze zespoły starają się z nami grać bardziej ofensywnie, my nastawiamy się wówczas na obronę i swych szans szukamy w kontratakach, co często przynosiło skutek - tłumaczy golkiper ekipy z Kluczborka.
Defensywa MKS-u zajmuje jak dotąd szóste miejsce w lidze, z kolei ofensywa jest dopiero na 13. - Nie ma co ukrywać, że jesteśmy mocniejsi w destrukcji niż w ataku. I w każdym meczu staramy się to maksymalnie wykorzystać - kończy Stodoła.

źródło: Gazeta Wyborcza Opole



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online