Forum
 

Dyrektor już czeka

Po ostatniej kolejce nastroje zabrzańskich piłkarzy poprawiły tylko porażki konkurencji. Jutro muszą liczyć wyłącznie na siebie. Natomiast jeszcze w tym miesiącu poznamy nazwisko osoby, która weźmie na siebie odpowiedzialność za sportową stronę funkcjonowania Górnika.
Wiadomo już, że stanie się to 16 kwietnia, ewentualnie w poniedziałek 19 kwietnia. Kto? Kandydat do objęcia fotela dyrektorskiego w Górniku już jest, a strony doszły do porozumienia. Dyrektor sportowy obserwuje zespół i przygotowuje się do przejęcia swoich obowiązków. Nazwisko jednak okryte jest wciąż tajemnicą. Na pewno nie będzie nim Krzysztof Bukalski, który pojawił się na ostatnim meczu Górnika. Zaprzecza też Jerzy Brzęczek, który w roli trenera prowadzi Raków Częstochowa. Wiadomo, że Allianz bardzo chciał, by to stanowisko objął Tomasz Wałdoch. Już na Roosevelta twierdzą z kolei bardzo konsekwentnie, że na takiego kandydata Górnika po prostu dziś nie stać.
Być może kandydat pojawi się na ligowym meczu zabrzan w Nowym Sączu. Wiadomo, że na trybunach zasiądzie około 6500 kibiców, co będzie rekordem na stadionie Sandecji w tym sezonie.
Górnik jedzie do Nowego Sącza dziś, a Adam Nawałka na pewno nie będzie miał problemu, by trafić na stadion. Sam był trenerem Sandecji przed sześcioma laty, kiedy klub nawet nie marzył o ekstraklasie i pałętał się w końcówce trzeciej ligi. - To może być jedno z kluczowych spotkań w walce o ekstraklasę. Jeżeli zagramy podobnie jak w drugiej połowie meczu z Flotą to stać nas na zwycięstwo - uważa strzelec gola w meczu z zespołem ze Świnoujścia, Mariusz Przybylski.
Rzecz w tym, że Sandecja doskonale gra na własnym boisku. Górnik o takim bilansie meczów "u siebie" może tylko pomarzyć. Z zespołem z Nowego Sącza w jednym szeregu może stanąć tylko Widzew Łódź. - Może być wiosną tak, że na wyjazdach, gdzie rywal zaatakuje, będzie nam się grało nieco łatwiej niż u siebie - przyznał po meczu z Podbeskidziem Sebastian Nowak, który przed tygodniem puścił pierwszą bramkę wiosną. Z rzutu karnego, czyli wciąż pozostaje niepokonany z akcji. Sandecja w Nowym Sączu strzela jednak średnio 2,5 gola na mecz. Najwięcej w pierwszej lidze.
Może dlatego do wyjściowej jedenastki Górnika, kosztem Konrada Cebuli, może wrócić Paweł Strąk. Na prawej obronie powinien zagrać - po przerwie spowodowanej kartkami - Mateusz Kamiński.
Tydzień temu piłkarze Górnika najwięcej radości przeżyli w... niedzielę, kiedy nasłuchiwali informacji o przegranych Sandecji, ŁKS-u i Pogoni. Dzięki tym wynikom, remisując z Flotą niespodziewanie odrobili stratę do konkurencji. W Nowym Sączu zagrają z kandydatem do awansu i muszą liczyć tylko na siebie. Będzie to zresztą pierwsze z kilku podobnych spotkań Górnika tej wiosny, które na tle czołówki pokażą wartość drużyny Nawałki.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online