Forum
 

Sport: Powrót na Bukową

W grudniu Adam Nawałka żegnał się z GKS Katowice, gdzie jesienią dokonał sportowego "cudu". Teraz ma go sprawić w Zabrzu.
11 listopada ubiegłego roku GKS Katowice wygrał wyjazdowe spotkanie ze Zniczem Pruszków 2:0. Górnik w tym samym czasie, w meczu bez udziału publiczności męczył się z Wisłą Płock, remisując ledwie 1:1. Zabrzanie w 6 ostatnich meczach 2009 roku zdobyli dwa punkty. Przed tą serią byli liderem I ligi. Katowiczanie zdobyli w tym samym czasie pięć razy więcej „oczek”, kończąc rok ledwie punkt za Górnikiem. Jutro, przy korzystnym wyniku mogą minąć zabrzan w tabeli, praktycznie przekreślając szansę Górnika na powrót do ekstraklasy.

Kasa na wiosnę jest

Trenerem katowiczan 3 miesiące temu był Adam Nawałka, Górnika - Ryszard Komornicki. W połowie grudnia sytuacja wyglądała już inaczej. „Koko” pożegnał Zabrze. Miał go zastąpić Michał Probierz, ostatecznie ściągnięto jednak Nawałkę.

- Mam ogromny sentyment do GKS. Dobrze współpracowało się z zarządem, fantastyczni byli zawodnicy. Była atmosfera w szatni, chęć do pracy i świadomość, że razem wykonaliśmy mnóstwo dobrej pracy - wspomina Adam Nawałka.

- Jak będę przyjęty na Bukowej? Zobaczymy, wierzę, że kibice pamiętają to wszystko, co dobrego zrobiliśmy jesienią - dodawał zaraz po przeprowadzce na Roosevelta trener, który miał w Zabrzu zrobić to, co stało się jego udziałem w Katowicach.

- Jeszcze nie zagraliśmy meczu, ale już widać zmianę w szatni. Oczywiście na korzyść. Trener obudził w zespole wiarę, że można odrobić stratę do drugiego miejsca - przyznaje Jędrzej Jędrych, który w poniedziałek przestał pełnić swoją funkcję w Zabrzu. Na meczu jednak będzie. Co ciekawe, kilka dni później zrezygnował z posady prezesa Marek Worach z GKS. Co nie znaczy, że sytuacja klubów jest podobna.

GKS ma większe problemy niż skład na mecz z zabrzanami. Może nawet największe w swojej historii. Górnik, który jesienią nie płacił piłkarzom i trenerom przez 4 miesiące, kasę na rundę wiosenną ma zapewnioną. Klub dostał kredyt bankowy, który pozwala skupić się na walce o awans.

Zaczął meczem z Górnikiem

Pewnie dlatego nikt nie mówi o szansie GKS na awans. Górnik? Taki jest nasz cel, po to zostałem sprowadzony do Zabrza - przyznaje Nawałka, który w wypadku niepowodzenia misji może latem odejść z klubu.

Co ciekawe, Nawałka pierwszy mecz w roli trenera GKS grał z Górnikiem. Jesienią 2008 roku w Pucharze Polski. Zabrzan prowadził wtedy Henryk Kasperczak, a goście wygrali po dogrywce 4-3. Trzy gole strzelił wtedy Piotr Madejski. Wiele się od tego czasu w obu klubach zmieniło, choć bilbordy zapraszające na to spotkanie wisiały na ulicach Katowic jeszcze w lutym. Tego roku!

- Oczywiście stawiam na Górnika, choć to nie będzie spacer. Mają jednak przewagę w każdej formacji i jasno określony cel. Muszą wygrywać od początku - twierdzi Mieczysław Agafon, przez lata związany z Górnikiem, jednak karierę ligową kończący w Katowicach.

- Zabrzanie dwa razy już coś ważnego przegrali. Najpierw ligę, potem jesień. To trzecia próba, może ostatnia, jeżeli się nie powiedzie. Myślę, że piłkarze sami mają sobie coś do udowodnienia - dodaje Agafon.

W Zabrzu ogromne nadzieje są wiązane nie tylko z osobą Nawałki. Do defensywy Górnika wraca piłkarz, którego jesienią Komornicki nie miał do dyspozycji wcale. Zdrowy jest już Adam Banaś, uznawany za lidera, także mentalnego, drużyny na boisku. - Z nim w składzie mielibyśmy kilka punktów więcej. Ja go nie miałem, dobrze, że Adam ma przynajmniej ten komfort - przyznaje Komornicki.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online