Forum
 

Rehabilitacja „Gory”

Na zgrupowaniu w Jarocinie z kadry, która grała jesienią - nie licząc piłkarzy, którzy już zdążyli pożegnać się z Zabrzem - brakuje praktycznie tylko Michała Karwana, który jest po operacji i trudno dziś przewidzieć, kiedy wróci na boisko. Jest za to do dyspozycji - na razie masażysty - Damian Gorawski, który kilka dni temu odrzucił kule i zaczął wyścig z czasem. Na razie jest to rehabilitacja po dwóch zabiegach, które przeszedł z końcem ubiegłego roku (w listopadzie i w grudniu). Być może za 2-3 tygodnie dołączy do drużyny. Nie można więc wykluczyć, że na początku rundy rewanżowej będzie już do dyspozycji Adama Nawałki. - Oczywiście, że Damiana nie skreślam. Zdrowy na pewno może wnieść do gry zespołu dużo jakości - deklaruje trener zabrzan. - I na zdrowego Damiana czekam. Kiedy wróci do pełnej sprawności zacznie rywalizować o miejsce w drużynie - dodaje Nawałka.
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że tacy gracze, jak Gorawski czy Robert Szczot mogą opuścić Zabrze. Obaj mają wysokie kontrakty, dodatkowo Szczot został sprowadzony na Roosevelta za duże pieniądze. Gdyby w klubie nadal pracował Ryszard Komornicki, pewnie dziś trwałoby poszukiwanie optymalnego rozwiązania. W końcu nie wchodziło w rachubę oddanie piłkarzy za bezcen, a sami zainteresowani też nie kwapili się do odejścia, zdając sobie sprawę, że trudno będzie wynegocjować z nowym pracodawcą podobne kontrakty.
Zmiana trenera spowodowała, że póki nie pojawi się ciekawa oferta, wszyscy gracze zostają w klubie. Zresztą wspomniany Szczot w meczu sparingowym z Odrą wypadł bardzo dobrze, nie tylko z racji dwóch strzelonych goli. - Szczerze? Można tak powiedzieć o wszystkich piłkarza pierwszej jedenastki. Testowanych graczy przerośli o klasę, wszystkim się chciało. Może faktycznie Nawałka potrafi wyegzekwować to, czego nie potrafił Komornicki - takie opinie można było usłyszeć wśród klubowych działaczy, dodających: - Z drugiej strony trudno nie pamiętać, że to ci sami piłkarze spadli z ligi i dali "plamę" jesienią. Sparing i liga to dwa inne światy. Dobrze natomiast, że wrócił Adam Banaś. W końcu jest facet, który krzyknie i ktoś go słucha. Wcześniej takiego nie było, wszyscy chowali głowy między nogi.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online