Forum
 

Życie bez bólu

W grudniu wyleczył bolesną kontuzję brzucha, a teraz z całych sił walczy o miejsce w składzie Górnika Zabrze. Mimo to Paweł Buśkiewicz nie robi sobie wielkich nadziei na grę w podstawowym składzie.
- Wydaje mi się, że szkoleniowiec postawi na duet Dymitar Makriew - Michał Chałbiński. Ale może nie mam racji? W końcu w pierwszym sparingu grałem od początku i nawet strzeliłem gola - przypomina "Buśka". 
Jesienią też zdobywałeś bramki, tyle że w rezerwach.

- I na pewno nie chciałbym tam wrócić, choć rezerw generalnie nie mam.

W Górniku nie ma natomiast Macedończyka Aco Stojkova i twoje szanse rosną.

- Dobrze, że go nie ma. Nie lubiłem go.

Dlaczego?

- Strasznie się gwiazdorzył, drugiego takiego trzeba by było długo szukać. Zresztą nikt z nas, Polaków, nie lubił Stojkova. Koledzy z zagranicy rozmawiali z nim, tylko z nimi trzymał.

Ale to z jego podania strzeliłeś jedynego ligowego gola w Górniku.

- To był czysty przypadek, myślę, że trochę zeszła mu piłka. Stojkov chciał zagrać inaczej, wiem o tym.

Pozostałych stranieri też nie lubisz?

- Dlaczego? Pozostali to fajne chłopaki, nic do nich nie mam.

Jednak z kilkoma z nich musisz walczyć o miejsce w składzie.

- Dokładnie z trzema, bo w ataku grać mogą Makriev, Vladimir Sladojević i Kimitoshi Nogawa. Gdzieś jednak czytałem, że trener chce sprawdzić Japończyka na innej pozycji, więc może jeden rywal mi ubędzie?

Jest jeszcze Chałbiński.

- I chyba on, z nas wszystkich, prezentuje się najlepiej.

To gdzie tu miejsce dla Buśkiewicza?

- Miejsce się znajdzie, tylko trzeba grać i walczyć. Jeśli trener Waldemar Fornalik będzie wiedział, że staram się na sparingach i podczas zajęć treningowych, to na pewno da mi szansę. A jak szansę dostanę, to postaram się ją wykorzystać.

Bólu, który dokuczał Ci jesienią, nie odczuwasz?

- Żyć bez niego to bardzo fajne uczucie. Już zapomniałem, jak mi wtedy było źle.

Kolegów jednak urazy nie omijają.

- Może trochę tych kontuzji jest, ale to wszystko drobne sprawy. Zresztą większość chłopaków już wróciła do zdrowia. Tylko Paweł Wojciechowski i Rafał Niżnik dalej mają kłopoty.

źródło: Tempo
nadesłał: corner



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online