Forum
 

Rozmowa z prezesem Górnika, Jędrzejem Jędrychem

Działacze Górnika Zabrze odbyli rozmowy w siedzibie Allianz Polska na temat przyszłości śląskiego klubu. Kiedy poznamy ich efekty? - To perspektywa tygodnia, może dwóch - twierdzi prezes Górnika Jędrzej Jędrych, który w rozmowie z Futbolnews.pl skomentował najbardziej palące sprawy klubu. 

- Jakie są efekty rozmów na linii Górnik-Allianz, prowadzonych na początku tego tygodnia w Warszawie?
- Jest za wcześnie, by mówić o efektach. To było spotkanie skoncentrowane głównie na kwestiach finansowych. Szczegółowo omawialiśmy prognozy budżetu, zastanawialiśmy się też nad uporządkowaniem spraw organizacyjnych.

- Czy w Zabrzu dojdzie do zmian personalnych, np. jeśli chodzi o funkcję trenera pierwszej drużyny?
- Nie można jeszcze wyciągnąć tak daleko idących wniosków. Na razie zdawaliśmy obszerny raport. Władze Allianz chciały poznać opinie najważniejszych osób z każdej komórki klubu, np. od ludzi odpowiedzialnych za marketing, czy skauting.

- Kiedy zatem możemy spodziewać się konkretnych decyzji ze strony Allianz?
- Trudno jest powiedzieć, kiedy dokładnie. To perspektywa tygodnia, może dwóch.

- Prowadził Pan rozmowy indywidualne z piłkarzami w sprawie ich kontraktów. Czy Górnikowi uda się pozbyć kosztownego balastu?
- Owszem, rozmawiałem i nadal rozmawiam. Co do tych piętnastu zawodników, to w przypadku, m.in. Kamila Szymury, Roberta Trznadla, czy Marka Krotofila rozważamy wypożyczenia. Jeśli mieliby nie zmieścić się w kadrze, to lepiej, żeby gdzieś regularnie grali. Jeśli zaś chodzi o Tadasa Papeckysa, Mariusa Kiżysa, Michala Vaclavika czy Piotra Madejskiego, to tym zawodnikom wkrótce kończą się kontrakty. Wszyscy dostali „zielone światło” na poszukiwania nowego klubu.

- Czy przy Roosevelta znów będzie pracował dyrektor sportowy?
- To sprawa na przyszłość. Zresztą, funkcja dyrektora sportowego nie jest jedyną, którą chcielibyśmy powołać. Potrzebujemy, np. lekarza-internisty, trenera od przygotowania fizycznego, czy też osoby zajmującej się analizą gry przeciwnika. Oczywiście, rozmawialiśmy o tym w Allianz, ale ja nie zatrudnię kogoś, nie wiedząc, czy będę miał środki, by mu płacić.

- A kto zawinił temu, że Górnik musiał przełożyć charytatywny mecz z GKS Katowice?
- Inicjatywa rozegrania meczu wyszła od kibiców. Ze strony klubu wspomagał ich Pan Krzysztof Maj. Chcieliśmy wspólnie zorganizować szczytną inicjatywę. Mieliśmy pozwolenie na organizację meczu przy Roosevelta, którą uzyskaliśmy jeszcze przed spotkaniem z Widzewem. Dopiero po zajściach, do których doszło w czasie jego trwania, cofnięto nam zgodę. Stowarzyszenie kibiców zaproponowało więc, by mecz rozgrywać w hali MOSiR. W naszym przekonaniu nie byłaby to w stu procentach impreza masowa. Tym bardziej, że mecz Górnik - GKS byłby tylko częścią programu charytatywnej imprezy. Stanowisko policji było jednak takie, że znamiona imprez masowej i tak zostałyby wyczerpane. A nowego pozwolenia nie dostalibyśmy ze względów formalno-prawnych , bo trzeba się o nie starać odpowiednio wcześnie.

- Kiedy w takim razie ten mecz dojdzie do skutku?
- Myślę, że dopiero na wiosnę. Teraz zarówno trener Ryszard Komornicki, jak i Pan Adam Nawałka (trener GKS Katowice - przyp. red.), chcieli dać piłkarzom trochę wolnego.

źródło: FutbolNews.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online