Forum
 

Stalówka gotowa na przyjęcie Górnika

Euforia po wyeliminowaniu poznańskiego Lecha z Pucharu Polski w Stalowej Woli nie opada. Pierwszoligowa Stal chce pójść za ciosem i w sobotę pokonać kolejnego wielkiego rywala, Górnika Zabrze - pisze "Gazeta Wyborcza Rzeszów".
Janusz Białek, nowy trener Stalówki, potrzebował zaledwie dwóch meczów, aby zyskać sobie sympatię stalowowolskich kibiców. Kibiców, którzy po fatalnej grze pod wodzą Przemysława Cecherza, w większości skreślili swoich ulubieńców, przepowiadając im przedwczesny spadek z Unibet I ligi. Remis z Pogonią Szczecin oraz wyeliminowanie słynnego Lecha Poznań z Remes Pucharu Polski - takich wyników nikt się w Stalowej Woli nie spodziewał. - Nie ma co popadać w samozachwyt - tonuje euforię Białek. - Ja wiedziałem, że jest to drużyna z charakterem. Jednak trzeba było coś zmienić. Coś tutaj nie funkcjonowało na tyle, że ten start sezonu nie był najlepszy. Rolą trenera, który przychodzi do klubu jest znaleźć coś lepszego, a co najważniejsze - skutecznego - dodaje szkoleniowiec Stali.

Podobnego zdania jest bohater wtorkowego spotkania z Lechem, Tomasz Wietecha. - Wiadomo, jak przychodzi nowy trener, to pojawiają się nowe nadzieje. Na dodatek każdy chce się pokazać i walczy. Fajnie, że w końcu nasza gra zaskoczyła, bo wcześniej wyglądało to nieciekawie - stwierdza golkiper Stalówki.

- Na pewno o lekceważeniu Górnika nie ma tutaj mowy. Zdajemy sobie sprawę, że jest to znacząca drużyna w naszej lidze i będzie to dla nas ciężki mecz. Mecz z Lechem dał nam "kopa" i mam nadzieję, że pozytywnie odbije się to na naszych poczynaniach w lidze. Jeżeli uda nam się wygrać w kolejnym meczu, to nasza pewność siebie na pewno jeszcze bardziej wzrośnie - mówi Wietecha.

Najważniejszym problemem w Stali przed meczem z Górnikiem będzie zmęczenie po wyczerpującym 120-minutowym spotkaniu z Lechem. Na dodatek szkoleniowiec gospodarzy nie będzie mógł skorzystać w sobotnim meczu aż z pięciu zawodników. Kontuzjowani są Dariusz Stachowiak, Daniel Treściński oraz Abel Salami. Pawła Olszewskiego rozłożyła grypa. Natomiast Longinus Uwakwe, podpora środkowej linii Stalówki będzie musiał pauzować za cztery żółte kartki.

źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online