Forum
 

Arifović "na legalu"

Prawdopodobnie zabrzanie nie stracą punktów za mecze, w których grał Ensar Arifović. Takiego zdania jest przewodniczący Wydziału Gier PZPN, Wojciech Jugo.
Kilka dni temu "Sport" poinformował, że sprowadzony do Zabrza w trakcie rundy jesiennej Ensar Arifović nie może grać z powodu braku ważnego pozwolenia na pracę. Sprawą zainteresowano się w Bielsku-Białej. Podbeskidzie było jedynym klubem, który przegrał z Górnikiem, kiedy w jego barwach grał Arifović - wszedł na boisko w 77 minucie. Zagrał jeszcze w wyjazdowych meczach z Flotą Świnoujście i Zniczem Pruszków (remisy) oraz w przegranym spotkaniu z Gorzowem, w każdym wypadku w końcówkach spotkań. Po meczu dziesiątej kolejki przestał być brany pod uwagę przy ustalaniu meczowej kadry.

W Podbeskidziu uznano, że warto zainteresować się sprawą i powalczyć o walkower za mecz z Górnikiem. Taka decyzja na pewno byłaby problemem dla zabrzan, którym zabrano by pięć punktów, a to oznaczałoby spadek na trzecie miejsce w tabeli.

Sprawą teoretycznie powinien zająć się Wydział Gier, ale prawdopodobnie „temat Arifovicia” nie zajmie działaczom zbyt wiele czasu. - Sygnał dostałem w środę. Powiedziałem wtedy, że gdyby faktycznie piłkarz nie miał zezwolenia na pobyt w Polsce i pozwolenia na pracę, wówczas Górnikowi mogłyby grozić walkowery - stwierdził w czwartek przewodniczący Wydziału Gier PZPN, Wojciech Jugo. - Momentalnie kazałem sprawdzić dokumenty, jakie są w departamencie rozgrywek. Wszystko jest w porządku, tematu z naszego punktu widzenia nie ma. Arifović mógł w tych meczach grać w barwach Górnika. Poza tym kluby maksymalnie do dwóch tygodni od meczu mogą składać formalne wnioski w podobnych sprawach. Podbeskidzie nie zmieściło się w tym terminie - zakończył przewodniczący Jugo.

Bośniak grał wcześniej w Jagiellonii Białystok. Kiedy z niej odszedł i zmienił miejsce pracy, została cofnięta jego zgoda na zatrudnienie w Białymstoku, za to powinien mieć pozwolenie wydane przez urząd katowicki . Prezes Górnika, Jędrzej Jędrych, mówi spokojnie: - Na pewno nie grożą nam żadne walkowery. Z tego punktu widzenia wszystko było i jest w porządku. Niedopatrzenie może grozić konsekwencjami ze strony urzędu państwowego. Myślę o karze finansowej. Swego czasu podobnie było z Marko Bajiciem. Arifović ma pozwolenie na pobyt w Polsce do 2010 roku i w lidze może grać. Podobnie jak mógł Bajić.

- Nie wiem dlaczego Arifović nie gra, bo według Wydziału Gier może co tydzień wychodzić na boisko. Jest może po prostu słaby - dodaje Janusz Kowalski, także reprezentujący ten wydział. - Przekazaliśmy Górnikowi taką informację. Arifović może przebywać w Polsce, a pozwolenie na pracę jest z naszego punktu widzenia ważne na cały kraj. Administracyjne kary, które może na zabrzan nałożyć urząd państwowy, nas nie interesują - tłumaczy Kowalski, dodając: - Pismo z Bielska do nas wpłynęło i oczywiście Podbeskidzie dostanie oficjalną odpowiedź. Sprawę poruszymy we wtorek, ale nikogo nie będziemy do Warszawy wzywać. Powtarzam, sprawy dla nas nie ma - kończy Janusz Kowalski.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online