Forum
 

Jędrych: Nic nie usprawiedliwia porażki Górnika w PP

Jędrzej Jędrych, prezes Górnika Zabrze, nie szczędzi słów krytyki piłkarzom, którzy w fatalnym stylu przegrali z Zagłębiem Sosnowiec (0:2) w 1/16 finału Remes Pucharu Polski. - To, że walczymy o awans do Ekstraklasy, w żaden sposób nas nie usprawiedliwia - denerwuje się sternik Górnika. 

- Dlaczego Górnik odpadł z rozgrywek Pucharu Polski?
- Trudno jest w jakikolwiek racjonalny sposób wytłumaczyć przyczyny naszej porażki. Byliśmy zespołem zdecydowanie słabszym od Zagłębia. Znów nie stworzyliśmy zbyt wielu sytuacji bramkowych, a rywal był zaangażowany w grę znacznie bardziej niż my. Bardziej zależało mu na zwycięstwie.

- A może po prostu w Zabrzu nie ma wartościowych dublerów?
- Nie zgadzam się z tym. Poza Markiem Krotofilem, zawodnicy, którzy grali w tym meczu, mają ogranie w Ekstraklasie. To, że graliśmy bez kilku piłkarzy z podstawowego składu, nie tłumaczy ani stylu naszej gry, ani rezultatu. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przeprosić naszych kibiców. Dawno nie widziałem drużyny Górnika, która z takim brakiem determinacji grała w Pucharze Polski. Jest mi po prostu przykro, że można odnieść wrażenie, jakby zespół trenerski i piłkarze odpuścili rywalizację w pucharze.

- Męskie rozmowy przeprowadzone z drużyną nie za bardzo pomogły? Jak teraz zamierza wpłynąć Pan na zespół?
- W ciągu tygodnia zagramy trzy mecze o punkty. To będzie dla mnie tak naprawdę miernik, na ile rozmowy przeprowadzone z radą drużyny przyniosły efekty. Bo na postawie jednego meczu ze Zniczem Pruszków nie można powiedzieć, że jest lepiej. Tym bardziej po pucharowym spotkaniu, które pokazało, że sytuacja jest nadal bardzo trudna. To, że walczymy o awans do Ekstraklasy, w żaden sposób nas nie usprawiedliwia. Za łatwo przegraliśmy rywalizację w Pucharze Polski.

- Nie obawia się Pan, że przy tak słabej grze, główny cel Górnika też jest zagrożony?
- Kiedy spadliśmy z Ekstraklasy, bardzo wielu ekspertów zwracało nam uwagę, że pierwsze miesiące w nowej lidze mogą być dla nas trudne. Przykład ŁKS Łódź pokazuje, że nie każdy spadkowicz z Ekstraklasy potrafi sobie radzić w pierwszej lidze. My nadal jesteśmy w czołówce i nie straciliśmy szans na awans. Możemy być niezadowoleni, że nie gramy tak widowiskowo, jak powinniśmy. Ale jeśli mam wybierać pomiędzy grą skuteczną, a grą widowiskową, to wybieram tą, która pozwoli nam zwiększać konto punktowe. Mam jednak nadzieję, że w meczach z Motorem Lublin, Górnikiem Łęczna i Stalą Stalowa Wola drużyna nie tylko odniesie zwycięstwa, ale też pokaże, że te koszmarne widowisko z Pogonią Szczecin było tylko wypadkiem przy pracy.

- Czy jest Pan zadowolony z pracy trenera Ryszarda Komornickiego?
- Ja nie wyciągam pochopnych wniosków. Jesteśmy dopiero po dziesięciu meczach, nadal jest szansa na realizację naszego celu. W tym roku możemy zdobyć jeszcze 27 punktów. Jeśli do końca roku utrzymamy się w czołówce, wiosną powinno być łatwiej. Ale pamiętajmy, że to przede wszystkim zależy od piłkarzy.

źródło: futbolnews.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online