Forum
 

Sport: Trener na trybunach

Górnik w czterech ostatnich meczach nie stracił gola. Zbiera mało pochlebne oceny za grę i punkty, których... zdobył najwięcej w lidze.
Gdyby brać pod uwagę tylko historię, to dziś zabrzanie grają jedno z bardziej prestiżowych spotkań w I lidze. Widzew, ŁKS, GKS Katowice i właśnie Pogoń to kluby z największymi tradycjami - oczywiście obok Górnika - na zapleczu ekstraklasy. Inna rzecz, że jeszcze rok temu wydawało się, że do takiego spotkania może dojść tylko w Pucharze Polski. Zabrzanie mieli mocarstwowe ambicje w gronie najlepszych drużyn, a Pogoń grała de facto w III lidze.

Zabrzanie na razie zbierają dwie rzeczy. Krytyczne uwagi na temat swojej gry i... punkty. Sami piłkarze i trenerzy twierdzą, że poziom prezentowany przez zespół daleki jest od ideału, ale do pokonywania kolejnych rywali, przynajmniej na razie, wystarczy. Trzeba jednak zachować ostrożność. Choćby rok temu na tym samym etapie rozgrywek w I lidze, dokładnie taki sam bilans mieli piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała. Do ekstraklasy jednak nie awansowali.

Jeżeli zabrzanie mogą się czymś pochwalić, to bardzo skuteczną grą w obronie. Czterej ostatni rywale nie potrafili znaleźć sposobu na Sebastiana Nowaka, co nie znaczy, że defensywa i bramkarz Górnika są bezrobotni. - Musimy podziękować „Sebie”. Bez niego trudno byłoby o trzy punkty - przyznał po meczu w Kluczborku Przemysław Pitry, strzelec jedynego gola w tym spotkaniu.

Inna rzecz, że szczecinianie na 4. ostatnie mecze nie tracili gola w trzech. - Do dziś odbija nam się czkawką przegrany mecz w Kluczborku. Ale ze zdobyczy punktowej i tak mamy prawo być zadowoleni - twierdzi Piotr Mandrysz, trener Pogoni, którego zabraknie dziś na ławce rezerwowych. Jeszcze wczoraj Wydział Dyscypliny miał podjąć decyzję, czy kara Mandrysza może zostać skrócona do jednego meczu. - Nie znaleźli czasu. Siądę na trybunach, mam nadzieję, że jak najbliżej ławki rezerwowych - dodaje trener gości.

Faworytem dzisiejszej konfrontacji na pewno jest Górnik. Na własnym boisku wygrał wszystkie mecze. Ostatnią bramkę stracił w pierwszej kolejce. Ostatnią i jedyną. Potem strzelił ich siedem z rzędu.

Górnik wczoraj, pierwszy raz w tym sezonie, nie pojechał na przedmeczowe zgrupowanie. W składzie zabrzan mogą nastąpić pewne roszady. Postawa kilku zawodników w Kluczborku na pewno mocno rozczarowała. - Ja chciałbym tak grać i mieć po 8 meczach 19 punktów - dodaje Mandrysz, który wczoraj ponad pół dnia był w drodze do Kamienia koło Rybnika. Tam piłkarze spędzili przedmeczową noc. Trener miał chwilę, by odwiedzić rodzinny dom (mieszka w Rybniku). Dziś wieczorem okaże się, w jakim nastroju opuści Śląsk.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online