Sparingi zamiast rezerw

Górnik ostatecznie zrezygnował z wystawienia zespołu rezerw w B-klasie, uznając, że lepiej grać mecze kontrolne z nieco silniejszymi zespołami.
Kiedy Górnik spadł z ligi było wiadome, że przestaje istnieć zespół Młodej Ekstraklasy. Zabrzanie teoretycznie mogli wystawić drużynę w klasie rozgrywkowej, w której grały rezerwy nim powstała Młoda Ekstraklasa. W tym wypadku była to B-klasa. Ostatecznie - czemu trudno odmówić racji - uznano, że takie rozwiązanie nie bardzo wpłynie na rozwój piłkarzy, szykowanych w końcu do gry w pierwszym zespole. Latem można było wykorzystać w tym celu wycofaną z rozgrywek Walkę Makoszowy, ale z tej okazji nie skorzystano.

Arifović przeciwko Skałce

Stąd pomysł, by w środku tygodnia piłkarze siedzący w lidze na ławce, grający krótko w pierwszej jedenastce i młodzież, grała mecze sparingowe ze śląskimi zespołami niższych lig. Niższych, ale na pewno o klasę lepszych niż te, które grają w B-klasie. Przed tygodniem Górnik grał z ME Polonii Bytom, dziś ma się zmierzyć ze Skałką Żabnica. Godzina i miejsce rozegrania meczu mają jeszcze zostać ustalone.

Na pewno na boisko wyjdą, między innymi, Damian Gorawski, który w lidze grał tylko ostatnich 20 minut meczu z GKS Katowice i Ensar Arifović, na razie nie mający wielkich szans na grę w pierwszej drużynie. Bośniak ma bardzo duże zaległości treningowe. Poza zajęciami z zespołem, zostaje na indywidualnych treningach i być może już we wrześniu będzie konkurencją dla piłkarzy dziś regularnie występujących w lidze. Tym bardziej, że zgodnie z kalendarzem rozgrywek, Górnik rozegra w przyszłym miesiącu aż siedem spotkań.

Kolejny kandydat na prawą

Być może będzie dziś sprawdzany kolejny kandydat do gry na prawej obronie, gdzie w praktyce żadnej konkurencji nie ma Mariusz Gancarczyk. Ta pozycja jest prawdopodobnie ostatnią, na którą Górnik w letnim „okienku” transferowym będzie szukał nowego zawodnika do gry.

Robert Szczot, który w meczu z GKS Katowice nie pograł zbyt wiele i zszedł z boiska z urazem stawu skokowego, w poniedziałek nie trenował, a wczoraj odwiedził gabinet doktora Zygfryda Wawrzynka. Prawdopodobnie uraz lewego pomocnika nie jest zbyt groźny i nie można wykluczyć, że Szczot będzie brany pod uwagę na sobotni mecz z GKP Gorzów na wyjeździe. Termin rozegrania tego spotkania był zmieniany trzy razy, ostatecznie piłkarze wyjdą na boisko w sobotę o 17.30.

Karnety nieco tańsze

FKlub po raz drugi obniżył ceny karnetów. Przede wszystkim z powodu rozegrania już dwóch spotkań przed własną publicznością. Do tej pory Górnik sprzedał nieco ponad 3000 kart na całą rundę, ale po meczu z GKS w sekretariacie ponoć nie milkną telefony. Kilka tysięcy ludzi biletów w ogóle nie dostało, wielu kibiców długo stało w kolejce po wejściówki. W tej sytuacji kupienie karnetu jest oszczędnością pieniędzy i czasu. I daje gwarancję zobaczenia Górnika na boisku. Już dziś przewiduje się, że mecz z Podbeskidziem obejrzy ponad 15000 ludzi.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online