Forum
 

Piłkarskie transakcje pomiędzy Ruchem i Górnikiem

Wielkie derby - to określenie dotyczy na Śląsku tylko i wyłącznie piłkarskich meczów pomiędzy Górnikiem Zabrze i Ruchem Chorzów. Te dwie najbardziej utytułowane w Polsce drużyny futbolowe zawsze dostarczały kibicom niebywałych emocji, bez względu na to, jakie zajmowały miejsce w tabeli ekstraklasy. 
Wielka premiera
Górnik powstał w grudniu 1948 roku. Piłkarze tego klubu zaczęli występy od klasy A. Po siedmiu latach przebojem awansowali do ekstraklasy.
W premierowym meczu w I lidze 18 marca 1956 roku na stadionie przy ulicy Roosevelta ich rywalem był nie kto inny, jak sam Ruch Chorzów. "Niebiescy" przyjechali do Zabrza w roli faworytów, ale to nie oni byli bohaterami tego spotkania. Gospodarze przy oszałamiającym dopingu 25 tysięcy widzów wygrali 3:1. Dwie bramki dla Górnika zdobył Edward Jankowski, a jedną Manfred Fojcik. Ten mecz do dzisiaj z rozrzewnieniem wspominają starsi fani zabrzańskiego klubu.

Wyrównane rachunki
Zwykle mecze pomiędzy oboma wielkim rywalami o czymś decydowały. Tak też było 7 czerwca 1989 roku w Zabrzu. Znowu doszło do wielkiego derby Górnik - Ruch. Gospodarze wcześniej cztery razy pod rząd zdobywali mistrzostwo Polski (1985-88). Mieli na swoim koncie już 14 takich tytułów. Chorzowianie z kolei po rocznej przerwie, związanej z pobytem w drugiej lidze, wrócili do ekstraklasy i od razu włączyli się do walki o krajowy prymat, zresztą także czternasty w ich klubowej historii. Wspomniane spotkanie miało zadecydować o tym, która z drużyn stanie na mistrzowskim tronie. Kibice Górnika bardzo liczyli na swoich pupili. Przed nimi otwierała się ogromna szansa na piętnastą koronę i absolutny rekord w ilości zdobytych tytułów. "Niebiescy" sprawili im jednak ogromnego psikusa. Po pasjonującej grze wygrali 2:1. Bramki dla chorzowian zdobyli Dariusz Gęsior i Krzysztof Warzycha z karnego, a dla gospodarzy Ryszard Cyroń. Drużyna Ruchu wraz z liczną grupą swoich kibiców święciła wielki triumf na stadionie przy ulicy Roosevelta. Chorzowianie mieli dwa powody do radości. Nie dość, że w jaskini lwa zapewnili sobie najważniejszy w kraju tytuł, to na dodatek pod względem ilości wywalczonych mistrzostw Polski zrównali się z Górnikiem.

Związek Radziecki
Może się to wydać nieprawdopodobne, a jednak jest prawdziwie. Najsłynniejszy piłkarz Ruchu, Gerard Cieślik grał w Górniku! W drugiej połowie lat pięćdziesiątych zabrzanie pojechali na turniej do Związku Radzieckiego.
Zaprosili do swojej drużyny pana Gerarda, który nie tylko z nimi tam grał, ale nawet strzelił bramkę.

Dwa podejścia Wandzika
Górnik zawsze miał dobrych bramkarzy. Zatem bywały okresy, że nie zabiegał o pozyskiwanie zawodników na tę pozycję. Kiedy więc w 1980 roku do drzwi gabinetu dyrektora Górnika nieśmiało zapukał siedemnastoletni wychowanek Rodła Górniki mierzący 191 cm wzrostu Józef Wandzik, został odprawiony z kwitkiem. Usłyszał, że na razie nie ma dla niego miejsca. Tak na marginesie bramkarzami Górnika byli wtedy Waldemar Cimander i Aleksander Famuła. Wandzik grzecznie się ukłonił, powiedział do widzenia i pojechał do Chorzowa Batorego na stadion "niebieskich" przy ulicy Cichej. Tam przyjęto go z otwartymi rękami. W Ruchu z wielkim powodzeniem występował przez cztery lata.
W 1984 roku trenerem Górnika był Hubert Kostka. Ten znakomity bramkarz, mistrz olimpijski z 1972 roku chciał mieć w swojej drużynie Wandzika. Wróżył mu wielką karierę i nie pomylił się. Józek zdecydowany był na przeprowadzkę do Zabrza, bo stamtąd miał bliżej do domu w Górnikach niż z Chorzowa, a ponadto zawsze marzył o grze w zabrzańskim klubie, ale nie chcieli go puścić działacze Ruchu. Przez rok pauzował. Po odbyciu karencji wylądował na stadionie przy ulicy Roosevelta i bronił barw Górnika do 1990 roku, zdobywając z nim czterokrotnie mistrzostwo Polski (85, 86, 87, 88). Pięćdziesiąt dwa razy wystąpił w pierwszej reprezentacji Polski. W 1990 roku przeniósł się do Panathinaikosu Ateny i wkrótce stał się idolem jego kibiców. W stolicy Grecji mieszka do dziś.

Plejada szkoleniowców
Pierwszym "ruchowcem", który prowadził drużynę Górnika był słynny szkoleniowiec Edward Cebula. W 1963 roku zdobył z nią mistrzostwo Polski. Dziesięć lat później na Roosevelta przyszedł Teodor Wieczorek. "Teo" był trenerem Górnika przez dwa lata. Warto wspomnieć o tym, że miał pod opieką swojego syna Henryka, który grał w zabrzańskiej drużynie w latach 1973-80. Kolejnym piłkarzem Ruchu, a potem jego trenerem, który trafił do Górnika był Alojzy Łysko.
Popularny "Alek" najpierw był asystentem Zdzisława Podedwornego (83), a następnie samodzielnie trenował zabrzan w sezonie 92/93. W tym miejscu trzeba cofnąć się trochę w czasie. Po mistrzostwach świata w 1986 roku z funkcji selekcjonera reprezentacji zrezygnował Antoni Piechniczek. Wtedy przyszedł do Górnika, a było to jesienią 86 i już na wiosnę 87 zdobył z zabrzanami mistrzostwo Polski. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych pan Antoni przez kilka miesięcy był trenerem koordynatorem Górnika.

Pamiętny mecz
W maju 1994 roku trenerem Górnika został były piłkarz Ruchu Edward Lorens, a jego asystentem Waldemar Fornalik. Lorens bliski był zdobycia z zabrzanami piętnastego tytułu mistrza Polski. W pamiętnym meczu z Legią w Warszawie rozegranym w czerwcu tego roku, zabrzanie zostali w perfidny sposób "przekręceni" przez sędziego Sławomira Redzińskiego z Zielonej Góry. Legia, aby wywalczyć mistrzostwo Polski musiała przynajmniej zremisować i to "postarał" się wspomniany arbiter. Mecz zakończył się rezultatem 1:1, a zabrzanie kończyli go w ósemkę.
W sezonie 2000/2001 do Zabrza powrócił Fornalik i w trudnej sytuacji w jakiej znalazł się klub, zdołał utrzymać zespół w ekstraklasie. Potem znów na krótko opuścił Zabrze. W styczniu 2002 roku ponownie został trenerem Górnika i pracuje w nim do dzisiaj. Ponad dwa tygodnie temu jego asystentem został były piłkarz Ruchu Marek Wleciałowski. Na początku 2002 roku po raz trzeci przyszedł do Górnika Lorens. Tym razem objął stanowisko wiceprezesa do spraw sportowych. Po ośmiu miesiącach wyjechał na Cypr.
Na zakończenie trzeba wspomnieć o Michale Probierzu. Wychowanek ŁTS Łagiewniki, zawodnik Rozbarku Bytom, Gwarka Zabrza przez trzy lata grał w Ruchu (90-93), następnie występował w niemieckich klubach. Od 1998 roku nieprzerwanie gra w Górniku. Ostatnio pełni funkcję grającego trenera asystenta. Niedawno przez kilkanaście miesięcy występował w Górniku Marcin Molek, którego ściągnął z Ruchu trener Fornalik.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online