Forum
 

Pazdan: Zmazać plamę

- Jeśli nie będziemy zwyciężać, szczególnie u siebie, to awansować będzie naprawdę bardzo ciężko - twierdzi obrońca zabrzan, Michał Pazdan.
Start I ligi nastąpi już za kilka dni, a Górnik w ostatnim sparingu zagrał tak jak... zwykle. Nieskutecznych napastników wyręczył środkowy obrońca, ale pod nieobecność kontuzjowanego Adama Banasia gola zdobył 22-letni Michał Pazdan, który o wielki futbol już miał okazję się otrzeć. W końcu był na mistrzostwach Europy w Austrii. Teraz z powrotem do wielkiego futbolu ma wraz z kolegami doprowadzić zabrzański klub. Łatwo jednak nie będzie, bowiem sam Pazdan nie może sam wziąć odpowiedzialności za bronienie dostępu do własnej bramki i za atakowanie, choć w meczu ze Ślęzą mógł strzelić nawet dwa gole!

- Rzuty rożne i wolne były w poprzednich rozgrywkach asami w rękawach Górnika, czy teraz może być podobnie?

- Ćwiczymy je na treningach, w ostatnim meczu też mieliśmy parę stałych fragmentów gry, więc myślę, że podobnie jak w poprzednim sezonie, tak i teraz będziemy strzelać po nich dużo bramek.

- Co decyduje o powodzeniu w wykończeniu stałego fragmentu gry?

- Wszystko jest ważne – ustawienie, skoczność, czasami szczęście, bo trzeba się znaleźć w odpowiednim czasie tam, gdzie spadnie piłka. Wtedy pozostaje już tylko umieścić ją w siatce.

- Kolegom to jednak ostatnio nie wychodzi, choć okazje mają.

- Brakuje nam, tak jak i w poprzednim sezonie, ostatniego podania. W meczu ze Ślęzą po I połowie mogliśmy już prowadzić 4-0, ale był tylko remis i później przeciwnik się cofnął. Podejrzewam, że tak właśnie może wyglądać gra w I lidze, więc jeśli szybko nie strzelimy bramki to będziemy się męczyć i może być ciężko. Dlatego musimy myśleć o wygrywaniu meczów już w pierwszych 45 minutach.

- I nie można robić takich błędów kosztujących w efekcie utratę gola, bo często może to decydować o braku punktów dla Górnika.

- Jasne, takich błędów nie można powtórzyć w lidze. W meczu ze Ślęzą mieliśmy 1-0 i mogliśmy grać spokojnie. Musimy bardziej szanować piłkę i wygrywać przynajmniej dwiema bramkami. Jeśli będziemy chcieli „dowozić” wynik 1-0 to właśnie tak się to może kończyć jak w spotkaniu sobotnim.

- Nowy trener Ryszard Komornicki rewolucji w klubie nie zrobił, pewnie jednak są różnice w prowadzeniu zespołu przez niego i trenera Henryka Kasperczaka.

- Oczywiście, każdy trener ma inną koncepcję gry i my teraz dostosowujemy się do innej. Ćwiczymy nowe ustawienie i nie wygląda to źle, brakuje tylko bramek. Mamy dużo wrzutek, okazji i można powiedzieć, że wystarczy dobre kończące podanie, żeby zmieścić piłkę w siatce, ale na razie właśnie to nie wychodzi. Jest jednak okres przygotowawczy i miejmy nadzieję, że z jego końcem skończy się i nasz niefart pod bramką rywali.

- Kibice nie pożegnali was miło po meczu ze Ślęzą.

- Wiadomo, że taki wynik, z drugoligowym zespołem nie może podobać się kibicom, bo oni chcą od nas pięknej gry, no i bramek. Na razie tych goli nie strzelamy, więc fani tak reagują. Mam jednak nadzieję, że to się szybko zmieni.

- Ważny będzie zatem początek sezonu i mocne otwarcie.

- Oby kilka zwycięstwa na początku dało nam wiarę we własne siły. Musimy w pierwszych kilku meczach wygrać wszystko, a potem będzie już łatwiej. Jeśli nie będziemy zwyciężać, szczególnie u siebie, to awansować będzie naprawdę bardzo ciężko.

- Gracie prawie dokładnie tym samym składem co w poprzednim sezonie. To będzie atut Górnika, czy może jakaś rotacje w każdej drużynie się przydaje?

- Kadra się nie zmieniła, ale drużyna już tak, bo mamy kilka kontuzji. Absencja czterech zawodników, którzy wiedli prym w tamtej rundzie odbija się na nas na pewno. Nikt do nas nie doszedł oprócz Papeczkysa, który wrócił z wypożyczenia, ale nie możemy myśleć o tym kto gra, a kto nie. Musimy grać to co każe nam trener i wtedy bramki zaczną padać.

- Wygląda na to, że w Zabrzu piłkarze którzy zawiedli dostali szansę, by się zrehabilitować.

- Spadliśmy i wiadomo, że każdy z nas chce zmazać plamę i awansować. Trudno zresztą wyobrazić sobie, żeby wymagania były inne, ale my się nie możemy tym przejmować – mamy grać swoje, w każdym meczu tak jak sobie zakładamy i ostatecznie wywalczyć awans do ekstraklasy.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online