Górnikowi brakuje pieniędzy?

Ile dzieli polską piłkarską Ekstraklasę i jej zaplecze doskonale pokazuje przykład Górnika Zabrze. Jeszcze niedawno klub na brak gotówki nie narzekał. Po degradacji sytuacja się zmieniła, co odbija się czkawką na piłkarzach, którzy od dwóch miesięcy nie widzą pensji - czytamy w dzisiejszym "Przeglądzie Sportowym". 

Spadek z Ekstraklasy oznaczał dla śląskiego klubu ograniczenie budżetu do 15 milionów złotych, czyli do kwoty dwukrotnie mniejszej, niż w czasach gry w piłkarskiej elicie. Mniejszy budżet to oczywiście mniejsze możliwości, o czym przekonali się piłkarze Górnika, wobec których - jak informuje "Przegląd Sportowy" - zaległości sięgają nawet dwóch miesięcy.

Próba charakteru

Klubowe władze zapewniają jednak, że to chwilowy poślizg i piłkarze muszą "uzbroić się w cierpliwość i pogodzić z pewnymi trudnościami". - Płynność została zachwiana, bo w czerwcu nie dostaliśmy już transzy z Canal Plus - mówi Jędrych. - Bardzo na te środki liczyliśmy. Ich już jednak nie ma i pewne sprawy musimy poukładać na nowo. Nie ukrywam, że dotąd było tak, iż zawodnicy dostawali wypłaty nawet krótko przed terminem. Teraz jest inaczej i wszyscy musimy się do nowej sytuacji przyzwyczaić - wyjaśnia prezes.

- Jeśli nasza sytuacja po rundzie jesiennej będzie dobra, to wszystko wróci do normy. Liczę na to, że drużyna pokaże charakter - dodaje. Piłkarze mają jednak podpisane umowy gwarantujące im terminowość wypłat. Ich nie musi obchodzić to, że klub ma problemy. Co więcej ostatnie wydarzenia mogą negatywnie odbić się na formie prezentowanej na boisku.

- Z tym absolutnie się nie zgodzę. Drużyna była informowana o tym, że degradacja oznaczać będzie kłopoty. Rozmawialiśmy o takiej możliwości jeszcze za czasów trenera Henryka Kasperczaka. Uczulaliśmy, że jeśli spadniemy, to drugie półrocze może być bardzo trudne. Przecież musimy zrewidować budżetowe założenia. Pewne jest na przykład to, że nie uda nam się utrzymać cen biletów na dotychczasowym poziomie. Trzeba przecież uwzględnić, że dajemy kibicom produkt pierwszoligowy, a nie ekstraklasowy. Analogicznie ma się rzecz, jeśli chodzi o sponsorów. Wpływy z reklam też spadną, bo i w tym przypadku musimy wziąć pod uwagę nowe okoliczności - zauważa Jędrych.

Według pierwotnych założeń budżet Górnika na ten rok miał wynosić 30 mln zł. Teraz jednak wiadomo, że spadnie on o połowę. - To jest możliwe, bo przecież już brak umowy medialnej z Canal Plus oznacza stratę pięciu i pół miliona złotych. Jednak niczego bym w tej chwili nie przesądzał - podsumowuje szef Górnika.

Czekając na renegocjacje

Na zawodników Górnika czeka też inna niemiła niespodzianka - wkrótce mogą spodziewać się rozmów dotyczących nowych kontraktów. Według nieoficjalnych informacji, klubowi włodarze zamierzają zamrozić część pensji i wypłacić je dopiero po awansie do Ekstraklasy.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online