Forum
 

Madejski reżyserem gry Górnika

Jeszcze kilka dni temu cele transferowe Górnika Zabrze na nadchodzący sezon były jasne i klarowne. - Szukamy prawego obrońcy, rozgrywającego i napastnika - wyliczał trener Ryszard Komornicki. Po ostatnim sobotnim sparingu z młodzieżową drużyną Wisły Kraków plany zostały jednak zweryfikowane. Ślązacy już nie chcą kupować środkowego pomocnika - uważa "Przegląd Sportowy". Pieniądze mają być przeznaczone wyłącznie na zakup napastnika i prawego defensora. Rozgrywającego Komornicki zamierza znaleźć wśród piłkarzy, których ma obecnie do dyspozycji. Wszystko wskazuje na to, że postawi na Piotra Madejskiego. Czy słusznie? - Kiedyś, jeszcze w Hutniku Kraków, grałem na tej pozycji - przyznaje piłkarz.
Pozostaje jednak pytanie czy Madejski jako reżyser gry będzie pożyteczny dla drużyny. - Moim zdaniem Piotr nie ma dobrego przeglądu pola - uważa Stanisław Oślizło, legendarny obrońca Górnika.
Władysław Żmuda, były trener Śląska Wrocław i Widzewa Łódź, także nie jest w stanie wyobrazić sobie Madejskiego na środku pomocy. - Ma on tendencję do przetrzymywania piłki, a także do częstego dryblingu. To nie są cechy dobrego rozgrywającego, który musi mieć wyczucie, kiedy dograć piłkę, by stworzyć groźną sytuację pod bramką rywali - mówi Żmuda.
Jednak sam eksperyment Komornickiego z Madejskim, jako rozgrywającym oceniają pozytywnie. - Do Heńka Kasperczaka miałem cichą pretensję o to, że przywiązywał zawodników do jednej pozycji i uparcie się tego trzymał. Tymczasem zdarzają się takie sytuacje, gdy z powodu kontuzji i kartkowych karencji nie ma kto grać. Wtedy ma się pole manewru, jeśli w trakcie sparingów próbowało się innych rozwiązań. Madejski jako reżyser gry może się w nadchodzących rozgrykwach przydać. Nawet jeśli będzie to rozwiązanie na jeden mecz - ocenia Oślizło.
Żmuda idzie jeszcze dalej i uważa, że to może być zmiana już na stałe. - Teraz widzę w tym piłkarzu świetnego skrzydłowego, który jest szybki, dynamiczny i ma niezły drybling. Bardzo często jest tak, że gdy zawodnik dostaje szansę pokzania się w innej roli, to odkrywa w sobie nowe zdolności. Więc nie wykluczam, iż za chwilę może okazać się, że Madejski potrafi zagrać w tempo i odpowiednio dozować natężenie gry - stwierdza Żmuda.
Przesunięcie Madejskiego na środek pomocy oznacza zwiększenie rywalizacji na tej pozycji. - Do tej pory jedynym rozgrywającym był Mariusz Przybylski, a to za mało - mówi Oślizło. Żmuda dodaje: - W kadrze Górnika są sami defensywni pomocnicy. Chyba tylko Dariusz Kołodziej potrafi grać do przodu, ale wiosną nie był rozgrywającym, więc trudno przewidzieć jak spisywałby się w tej roli. Jeśli jednak w najbliższych sparingach trener będzie próbował na zmianę Madejskiego i Kołodzieja, to może coś z tego wyjdzie. Najważniejsze by pokazali się w grze z mocnym rywalem.
Próba Madejskiego na sens, bo nie boi się on wielkich wyzwań. W pierwszym występie w roli środkowego pomocnika spisał się dobrze. - Piotr popisał się kilkoma ciekawymi i dokładnymi podaniami piłki do partnerów i miał bardzo mało strat - zauważa Komornicki.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online