Forum
 

Komornicki: Jak zostanie trenerem Górnika pokaże, że Górnik to wciąż firma!

Ryszard Komornicki wymieniany jest w gronie tych, którzy wkrótce mogą zająć trenerski stołek w Górniku Zabrze. To w jego barwach świętował cztery tytuły mistrza Polski...
Jako piłkarz był jedną z gwiazd drużyny, która w drugiej połowie lat 80. rządziła polską piłką. Z Zabrza na długie lata wyjechał do Szwajcarii, gdzie do dziś mieszka. Wrócił na krótko, kiedy od stycznia do kwietnia 2006 roku prowadził jedenastkę Górnika. Wtedy mającego ogromne problemy finansowe. Ten krótki pobyt okazał się niewypałem. Komornicki narzekał na piłkarzy, piłkarze nie byli zadowoleni z pracy z trenerem. Nastąpiło burzliwe rozstanie. Ostatecznie Górnik utrzymał się w lidze, prowadzony już przez Przemysława Cecherza, wcześniej asystenta Komornickiego, a potem przez Marka Motykę. Komornicki wrócił do Szwajcarii, gdzie przejął Aarau.

- Jakie są kulisy pana rozstania z FC Aarau? Faktycznie, został pan wyrzucony po zajęciu piątego miejsca w rozgrywkach?

- To jakaś bzdura! Już się zastanawiam, czy ktoś nie umie czytać. W ostatnim wygranym meczu sezonu z FC Vaduz kibice w Aarau przez dwadzieścia minut skandowali moje nazwisko, a po meczu prosili, żebym nie odchodził. Proszę zadzwonić do klubu i zapytać kogokolwiek, czy byli zadowoleni z mojej pracy.

- Ale dziś nie pracuje już pan z zespołem.

– Sytuacja była taka, że gdybym sam zrezygnował z prowadzenia drużyny, to straciłbym na tym wszystkim sporo pieniędzy. A tak, zgodnie z zapisami kontraktu, jestem na trzymiesięcznym wypowiedzeniu. Odszedłem sam, nikt mnie nie wyrzucił. Zresztą podobnie postąpił ostatnio Franek Smuda. Też nie zdecydował się na przedłużenie swojej umowy.

- Była opcja pozostania w Aarau na kolejny sezon. Dlaczego się pan nie zdecydował?

- Rzeczywiście, kilka tygodni temu dostałem ofertę przedłużenia umowy o kolejny rok, ale wolałem jej nie podpisywać, bo związałbym sobie ręce. Po dwóch latach nie chciałem na kolejny sezon zostawać w Aarau. Chcę podjąć nowe wyzwanie z klubem, który chce coś wygrać i osiągnąć.

- Co dalej z karierą trenerską Ryszarda Komornickiego? Ostatnio mówiło się o klubach niemieckiej 2. Bundesligi, takich jak TSV 1860 Monachium czy Greuther Furth. Już wiadomo gdzie pan wyląduje?

- Były propozycje z Niemiec, zobaczymy jak będzie. Na razie jestem u rodziny w Polsce na krótkim urlopie. Wszystko powinno się wyjaśnić w najbliższym czasie.

- Jest opcja powrotu do Górnika?

- Mam kontakt z działaczami i będziemy rozmawiać, ale o szczegółach nie ma co na razie mówić. Gdybym trafił do Górnika, to musiałoby być tak jak ja chcę. Nie chodzi o sprowadzanie zawodników, ale o sposób grania i prezentowania się na boisku. Trzeba zakasać rękawy, wziąć się do pracy i pokazać Polsce, że Górnik to wciąż firma!

- Spadek klubu, w którym odnosił pan wiele sukcesów, wstrząsnął Ryszardem Komornickim?

- Na bieżąco jestem z tym, co się dzieje w klubie. Nie wiem, czy zawodnicy mieli jakąś blokadę mentalną, skoro ani trener Wieczorek, ani trener Kasperczak nie potrafili do nich dotrzeć. Na pewno nie może być tak, że jak coś nie idzie, to jeden na drugiego patrzy wilkiem. Zawodnicy też nie mogą mieć cały czas alibi, że za wszystko odpowiada trener. Trzeba zmontować taki zespół, który wyjdzie na boisko i od pierwszej do ostatniej minuty będzie walczył i grał taką piłkę, która spodoba się kibicom. W Aarau udało mi się to osiągnąć.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online