Forum
 

Trzy za trzy

Damiana Gorawskiego już do końca sezonu zabraknie w składzie Górnika. Piłkarz 1,5 miesiąca leczy kontuzję. Pojawił się na boisku w meczu z Wisłą, ale nie dotrwał do jego końca. - Jak oceniam ten transfer? Damian Gorawski jest bardzo dobrym piłkarzem, na boisku na pewno podnosi jakość Górnika i mogę tylko żałować, że jest kontuzjowany. To jest dla drużyny spora strata - przyznaje Michael Mueller, prezes Rady Nadzorczej Górnika, który zdradza, że tym razem zabraknie go na stadionie przy Roosevelta. - Mam obowiązki. Na pewno nie obraziłem się na zespół po meczu z ŁKS. To historia, która pewnie dla wszystkich była bardzo bolesną lekcją - kończy Mueller.

Powiedzenie, że Górnik zagra jutro o życie, to truizm. Siedem punktów może dać utrzymanie lub miejsce barażowe. Dziewięć w trzech pozostałych meczach? Utrzymanie. Problem w tym, że Górnik w tym sezonie nawet raz nie wygrał nawet dwóch kolejnych spotkań. Trzy? Lata temu. - Rozmawialiśmy z piłkarzami, doskonale zdają sobie sprawę, w jakiej znaleźli się sytuacji. Na boisku wszystko zależy tylko od nich. Presja? Jest ogromna, bo pewnie po raz kolejny przyjdzie na stadion blisko 20 tysięcy ludzi. W takiej atmosferze wypada grać dobrą piłkę - przyznaje prezes Górnika, Jędrzej Jędrych.

Początek tygodnia na Roosevelta był burzliwy, w jego drugiej części najważniejsza była już konfrontacja z Odrą. To w ostatnich latach dla zabrzan bardzo „wygodny” rywal. Od 2001 roku Górnik tylko raz przegrał z zespołem z Wodzisławia (1:0 dla Odry w 2006 roku), kilka było też remisów, ale taki wynik będzie korzystny tylko dla gości.

Henryk Kasperczak w środę był na meczu finału Pucharu Ekstraklasy. Obserwował rywala, ale pewnie najważniejsze będzie w jakim składzie i z jakim nastawieniem wyjdzie w sobotę na boisko Górnik. Pod nieobecność Gorawskiego, na prawej stronie pomocy, pewnie jeszcze raz wybiegnie Robert Szczot. Znak zapytania to skład środka drugiej linii. W Łodzi taktyka gry trzema defensywnymi pomocnikami nie zdała egzaminu, co zwiększa szansę gry przed Dariuszem Kołodziejem.

Ryszard Wieczorek na ławce, a na boisku Marcin Wodecki, wypożyczony latem z Zabrza do Wodzisławia. Niewielka jest szansa, że wyjdzie na boisko Tomasz Moskal, który kilka lat temu strzelał ważne bramki dla Górnika w walce o utrzymanie w lidze. Dziś jest graczem Odry, na dobrą sprawę pewnym utrzymania.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online