Forum
 

Jędrych: Jak zapłaci to może grać

- Górnik zagwarantował kilku piłkarzom półroczną egzystencję naprawdę na bardzo wysokim poziomie. I pozwolił odejść z klubu, dając możliwość znalezienia sobie nowego pracodawcy oraz dodatkowego źródła utrzymania - twierdzi prezes klubu, Jędrzej Jędrych. 

» Było to chyba do przewidzenia. Tomasz Hajto głośno mówi, że chce w sobotę zagrać przeciwko Górnikowi Zabrze. Co pan na to?
Jędrzej Jędrych: - Czytałem w "Sporcie" kilka tygodni temu wywiad z Panem Jerzym Brzęczkiem i odsyłam do tej rozmowy. Powiedział, że wiedział co podpisuje, autografy pod dokumentem złożyły dwie odpowiedzialne strony i dla niego tematu nie ma. Sytuacja obu zawodników jest podobna, to znaczy podpisywali dokładnie takie same zobowiązania. Zrobił to także Marko Bajić i Patrik Pavlenda. Chodziło o dwie sprawy.

» Zakaz krytycznych wypowiedzi pod adresem Górnika oraz zakaz gry w barwach nowego klubu przeciwko Górnikowi. Pytanie, czy ten drugi zapis ma coś wspólnego z duchem sportu. Hajto twierdzi, że nie.
- Ok, ale dlaczego nie powiedział tego w dniu, w którym rozwiązywaliśmy z nim kontrakt? Zaręczam panu, że wtedy żaden z piłkarzy nawet słowem nie poddał tego zapisu w wątpliwość. Dla wszystkich był on czymś naturalnym i oczywistym. I taki jest także dziś. Może poza Tomaszem Hajtą.

» Jego obecność na boisku zrobiłaby Górnikowi krzywdę?
- Ależ nie w tym rzecz! Zaczęliśmy w grudniu rozmowy na temat rozwiązania obowiązujących do czerwca umów. Górnik zobowiązał się pisemnie wypłacić piłkarzom - o których mówiliśmy - półroczne pobory, które dostawaliby pozostając w Zabrzu. Od stycznia do czerwca. To naprawdę są wysokie kwoty. Inaczej mówiąc, gdyby nie znaleźli nowego pracodawcy, Górnik zagwarantował im półroczną egzystencję naprawdę na bardzo wysokim poziomie. I pozwolił odejść z klubu, dając możliwość znalezienia sobie nowego pracodawcy oraz dodatkowego źródła utrzymania. Każdy z tego skorzystał, z czego bardzo się cieszę, bo są to wciąż wartościowi piłkarze. W zamian chcieliśmy tylko jednego. Skoro dajemy ci pieniądze za pół roku z góry to nie zagrasz wiosną w jednym meczu. Z Górnikiem. Nikt mi nie powie, że to było wielkie wyrzeczenie.

» Gdybyście pieniędzy za pół roku nie zapłacili?
- Oczywiście, że Pan Hajto mógłby grać. Nie byłoby żadnych powodów, by wprowadzać takie zapisy w życie. Chciałbym jednak być dokładny. Hajto może w tym meczu zagrać. To nie jest bowiem umowa zawarta między Górnikiem i ŁKS. Jeżeli jednak zagra to będzie musiał wywiązać się z umowy, którą dobrowolnie podpisał.

» Czyli zapłacić 100 tysięcy złotych.
- Może przed meczem, może pod podane konto do dwóch tygodni po spotkaniu, bo o ile pamiętam taki jest zapis. Wtedy nie ma problemu.

» Jeżeli zagra i nie zapłaci?
- To także zgodnie z umową, skierujemy sprawę do sądu powszechnego. Będzie to sprawa cywilno-prawna. Przecież nie możemy panu Hajcie czegokolwiek zabronić. Musi tylko wiedzieć jakie będą konsekwencje jego decyzji. On obiecane pieniądze już dawno od nas dostał. Co do złotówki.

» Równie dobrze mogliście mu zakazać gry w pięciu innych meczach.
- To nam nie przyszło do głowy, byłoby przecież absurdalne. My wypłaciliśmy pieniądze, między innymi za maj i czerwiec, więc interesują nas tylko mecze z Górnikiem.

» Ktoś z ŁKS w tej sprawie się z wami kontaktował?
- Do tej pory nikt.

» Trener ŁKS może chcieć, by Hajto wyszedł na boisko.
- Na jego miejscu też bym chciał. Jerzy Brzęczek przychodząc do Polonii Bytom uprzedził, że wiosną nie będzie mógł zagrać z Górnikiem, bo na takich warunkach rozstał się z tym klubem. Polonia to zaakceptowała i nie było tematu. W wypadku Hajty i ŁKS powinno być podobnie.

» Tomasz Hajto i ŁKS grają dobrze i skutecznie. W Górniku go nie chcieliście.
- Postawą Hajty nie jestem zaskoczony, bo to wciąż jest dobry piłkarz, o czym wiedzieliśmy kiedy od nas odchodził. Temat był bardziej skomplikowany. I chciałbym, by grał w lidze jak najdłużej. Naszej decyzji jednak nie żałujemy. A ŁKS? Mamy do końca sezonu jeszcze cztery kolejki. Wtedy oceńmy ŁKS, Górnika i wszystkie inne kluby.

» W poniedziałek ŁKS strajkował. Przeszła myśl, że punkty dostaniecie na tacy?
- Nawet przez moment. Od razu piłkarze i trener dali sygnał, że to raczej zwrócenie uwagi na realny problem niż poważna groźba. I dobrze, bo punkty mamy zdobyć na boisku, a nie przy zielonym stoliku. A Górnika stać na wygranie czterech pozostałych meczów. O tym jestem przekonany.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online