Forum
 

Danch: Prawem serii

Rozmowa z Adamem Danchem, pomocnikiem Górnika.
» Pamięta pan spotkanie Górnik - Legia z 7 kwietnia 2007 r.?
Adam Danch: - Bardzo dobrze. To była moja pierwsza wiosna w lidze. Zresztą to wtedy grałem najczęściej, zaliczyłem w rundzie czternaście spotkań. Bramka "Andruta", pełny stadion, czerwona kartka Piotra Madejskiego...  Graliśmy w okresie Świąt Wielkanocnych, które były naprawdę bardzo radosne.

» Nieco inny był to Górnik, choć walkę o utrzymanie macie chyba we krwi.
- Nie było jeszcze obecnego właściciela, choć już mówiło się o jego przyjściu. Dlatego tak ważne było utrzymanie w lidze. Zresztą nikt nie wyobrażał sobie, by Górnik mógł spaść, tak jak nie wyobraża sobie teraz. Personalnie zmieniło się bardzo dużo. Patrząc na skład można uwierzyć, że dwa lata to może by w piłce epoka.

» W karierze Adama Dancha też?
- Chcę wierzyć, że jestem dziś lepszym piłkarzem. I wierzę, choć ważniejsze, by podobnie myśleli inni. Wtedy grałem w lidze trzy miesiące, wcześniej byłem ledwie juniorem w Gwarku Zabrze. To był ogromny przeskok. Na pewno dojrzałem fizycznie, piłkarsko też pewnie jest lepiej.

» Tylko, że wtedy był pan regularnie graczem pierwszej jedenastki. Dziś?
- Kadra jest szeroka. Tydzień temu powiedziałbym o sobie "rezerwowy", ale w ostatnim meczu zagrałem z liderem 90 minut, czyli sytuacja się nieco zmieniła. Pojęcia nie mam jak będzie. Oczywiście, że chciałoby się mieć pewne miejsce w składzie, ale konkurencja jest naprawdę ogromna. Szczególnie w drugiej linii.

» Pamięta pan dlaczego dwa lata temu wygraliście z Legią?
- Nie powiem nic odkrywczego. W Legii na pewno grali lepsi piłkarze, ale to nie wystarczy. To z naszej strony była walka, determinacja, doszło trochę szczęścia.

» Górnik zdobył wiosną pięć punktów, nie przegrywa meczu i nadal ostatni.
- Dodając ostatni mecz z Jagiellonią z tamtego roku mamy cztery spotkania bez porażki i osiem "oczek". A straty nie maleją. To sprowadza na ziemię.

» Remisy nie wystarczają.
- Na pewno, choć na Legii taki wynik nie byłby do pogardzenia. Na pewno jednak musimy zacząć wygrywać. I to bardzo często. Dziewięć punktów ŁKS, sześć Piast... Przy całym szacunku, nie przypuszczałem, że wiosną taki scenariusz będzie możliwy.

» O Legii trener Kasperczak już wam coś mówił?
- Już tak. Grają podobną piłkę do Lecha. Też w środku pola za grę odpowiada trzech piłkarzy. To podobna "półka", mają realne szanse na mistrzostwo Polski, grają u siebie. Trzeba zagrać lepiej niż z Lechem.

» W podobnym składzie?
- Nie wiem. Ja się pewniakiem w tym zespole nie czuję. Nie wiem jak inni.

» Kiedy do Zabrza trafili zimą Przybylski i Strąk nie zadawał pan sobie pytania "co ja tutaj robię"?
- Przyznam się, że czarne myśli były. Nie bardzo wiedziałem czy w ogóle zagram, kiedy i gdzie. Minęły trzy kolejki i wyszliśmy na boisko w trójkę, co wydawało się mało realne. Dlatego spekulacje nie mają sensu. Mam kontrakt, robię swoje i na dziś narzekać nie mogę. Tylko, żeby punktów było więcej.

» Marciniak trafia z 40 metrów, a pan 40 metrów obok słupka. Dobrze pamiętam?
- Zeszło mi... Faktycznie raz w meczu z Lechem próbowałem szczęścia i średnio to wyszło, ale 40 metrów obok bramki to jednak nie było (śmiech). Może takiej bramki jak Adam nie strzelę, bo podniósł poprzeczkę na poziom nieosiągalny, ale też z tym moim uderzeniem tak dramatycznie nie jest.

» Bramka Andraszaka to rok 2007. Potem w meczach z Legią było już tylko źle.
- Źle było z Wisłą, która ogrywała nas chyba dziesięć lat. Jesienią był remis, a mogliśmy wygrać. Lech wygrywał z nami cztery lata, a teraz cudem uniknął porażki. Może więc prawem serii czas na Legię?

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online