Forum
 

Dziennik Zachodni: Wygrać z Lechem

Kibice, działacze, a także sami piłkarze Górnika Zabrze, liczyli na to, że po dwóch kolejkach wiosennej rundy, rozegranych w tym roku, drużyna czternastokrotnego mistrza nie tylko opuści ostatnie miejsce w tabeli ekstraklasy, ale będzie w bezpiecznej strefie. 

Tymczasem zespół trenera Henryka Kasperczaka znalazł się w punkcie wyjścia. Znowu został "czerwoną latarnią" tabeli. Stało się to po zremisowaniu w Zabrzu z Arka Gdynia 2:2 (1:2). Ten wynik był z całą pewnością pewnym zaskoczeniem. Po pokonaniu na Stadionie Śląskim Ruchu Chorzów 1:0, zabrzanie wydawali się faworytami w spotkaniu z Arką. Taki wniosek wydawał się tym bardziej zasadny, że gdynianie w poprzedniej kolejce gładko przegrali w Białymstoku z Jagiellonią 0:3. Jeszcze raz okazało się, że w piłce nożnej niczego do końca nie można przewidzieć. Na razie dla włodarzy Górnika pocieszające może być to, że bramki zdobyli zawodnicy, którzy w zimowej przerwie trafili do Zabrza. Z Ruchem celnym trafieniem popisał się Adam Banaś. Z Arką na listę strzelców wpisali się: Damian Gorawski i Robert Szczot. Prezes Górnika, Jędrzej Jędrych po meczu z Arką starał się obiektywnie przedstawić to co się działo na boisku:

- Z przebiegu spotkania widać było, że byliśmy drużyną, która mogła wygrać. W drugiej połowie, tak naprawdę, Arka nie stworzyła żadnej sytuacji, natomiast my co najmniej trzy, albo cztery, łącznie z tą ostatnią z rogu, kiedy wydawało się, że padła trzecia bramka dla nas. Na pewno jest jeszcze wiele elementów gry, które należy poprawić. Jeżeli chcemy walczyć o utrzymanie, musimy grać lepiej. Dla mnie plusem tego meczu i jego wyniku jest to, że wszyscy zawodnicy zrozumieją jeszcze dokładniej, że nikt nam punktów za darmo nie będzie oddawał. Przeciwnik nauczył nas tego, że w każdym meczu trzeba dać z siebie wszystko. Przed spotkaniem z Lechem dla mnie to jest dobry prognostyk. Nasi zawodnicy będą jeszcze bardziej zdeterminowani do tego, żeby grając w Zabrzu przed kilkunastotysięczną publicznością, nie tracić w taki frajerski sposób bramek. Gdybyśmy nie stracili tych dwóch bramek, przy tak biernej postawie obrony, to na pewno wygralibyśmy ten mecz. Naprawdę nie można w dzisiejszym futbolu myśleć o zwycięstwie, kiedy się takie frajerskie bramki traci, bo odrobić każdą jest niezwykle trudno - powiedział prezes Jędrych.

Co ta opinia prezesa Górnika sprawdzi się? Przekonamy się o tym w najbliższą niedzielę. W tym dniu o godz. 14.45 na Stadionie im. Ernesta Pohla, przy ul. Roosevelta w Zabrzu Górnik zagra z liderem Lechem Poznań. To będzie z całą pewnością najbardziej wartościowy sprawdzian aktualnych możliwości podopiecznych trenera Henryka Kasperczaka.

Piłkarze Górnika na każdym kroku podkreślają, że zagrają inaczej niż w meczu z Arką. Nie będą popełniać błędów, jakie się im przytrafiły. Przekonuje o tym między innymi Adam Banaś, czołowa postać zabrzańskiej defensywy. W tej formacji zespół Górnika musi przede wszystkim starać się nie popełnić żadnych błędów. Lech jest w tej chwili najlepszą naszą drużyną. Jej gwiazdami są z pewnością: Hernan Rengifo, Semir Stilic, Manuel Arboleda, Rafał Murawski, Dimnitrije Injac, Robert Lewandowski. Poznańska "Lokomotywa" ma doskonale zorganizowaną linię pomocy. Jej zneutralizowanie będzie niezwykle trudnym zadaniem dla grających w drugiej linii piłkarzy Górnika. Mecze tych drużyn zawsze należały do bardzo emocjonujących. Tak z pewnością będzie teraz.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online