Forum
 

Górnik trenował na Roosevelta

Piłkarze Górnika wczoraj po raz pierwszy w tym tygodniu trenowali na własnym boisku. - Co prawda trybuny były puste i zasypane śniegiem, ale mimo wszystko można było poczuć przedsmak ligi - przyznaje drugi trener Górnika, Jerzy Kowalik.
Wcześniej, przez kilka dni Górnik jeździł trenować na boisko ze sztuczną nawierzchnią do Tychów. - Warunki były doskonałe, szczególnie patrząc na zwały śniegu zalegające praktycznie wszędzie wokół. Wielkim atutem tego obiektu była podgrzewana murawa. Nic jednak nie zastąpi treningu na naturalnej nawierzchni, a w Zabrzu wykonano w tym czasie wielką pracę. Ogrzewanie włączono kilkanaście dni wcześniej, boisko jest praktycznie suche, można zrobić wszystko co planowaliśmy. Jeżeli warunki będą podobne do tych z wtorku, to już do meczu, czyli ostatni raz w piątek będziemy trenować na Roosevelta - zdradza Kowalik.
Dziś Górnika czekają dwa treningi i konferencja prasowa z trenerem Henrykiem Kasperczykiem oraz piłkarzami. Jutro i w piątek odbędą się jedne zajęcia, a wieczorem, dzień przed meczem piłkarze pojadą na krótkie zgrupowanie. - Dla nas najważniejsze, że wszyscy są zdrowi. Nikt nie narzeka dziś na urazy, trener może korzystać z każdego piłkarza, którego ma na treningu. Czy jest jeszcze jakiś dylemat personalny? Jeden, może dwa… Zawsze warto się zastanawiać, choć na pewno trzon drużyny, która wyjdzie na boisko przeciwko Ruchowi już jest - przyznaje Jerzy Kowalik.
Pewnym wyjścia na boisko może być Sebastian Nowak, który doskonale wykorzystał końcówkę rundy jesiennej i zimową przerwę w rozgrywkach. Po kontuzji Michala Vaclavika stanął w bramce i spisywał się bez zarzutu. W sparingach też nie zawodził. W sobotę grał 90 minut przeciwko GKS Tychy, co nie pozostawia wątpliwości obsady bramki na mecz z Ruchem. Z kolei w poniedziałek został wybrany kapitanem Górnika. Co ważne, przez kolegów z drużyny. Z informacji "Sportu" wynika, że z dużą przewagą nad konkurencją. Poza Nowakiem w radzie drużyny znaleźli się Adam Banaś, Tomasz Zahorski i Piotr Madejski. Nowak wcześniej był już kapitanem… rezerw chorzowskiego Ruchu. Zresztą fakt, że były bramkarz "Niebieskich" wyprowadzi w sobotę o 16:00 zabrzan na murawę Stadionu Śląskiego, dodaje tylko derbom pieprzu.
Jakie dylematy personalne może mieć jeszcze trener Kasperczak? Jeżeli ktoś sugeruje się sobotnim meczem z Tychami, kiedy wszystkie gole strzelali piłkarze, teoretycznie ”drugiego” składu, już w drugiej połowie, ten prawdopodobnie jest w błędzie. - Nie zgadamy się, że przed przerwą graliśmy słabiej, a w drugiej połowie lepiej. To prawda, że po przerwie padły gole, ale każdy z nich był efektem pracy wykonanej przez zespół wcześniej, przez ponad 70 minut - ocenia mecz z Tychami Kowalik. - Gole nie zadecydują, czy ktoś wyjdzie w sobotę na boisko.

źródło: Sport / gornikzabrze.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online