Nadprogramowo

Między środą a niedzielą zabrzanie zagrają cztery mecze kontrolne. Dwa z nich już za nimi. Wczoraj ograli mało znany zespół rosyjski 3:1.
Czwarty mecz podczas cypryjskiego zgrupowania rozegrali wczoraj piłkarze z Zabrza. Rywal najsilniejszy nie był, bo też Mordovia Sarańsk gra w rosyjskiej drugiej lidze, czyli odpowiedniku polskiej ligi trzeciej. Zresztą jeszcze dwa dni temu Górnik oficjalnie nie miał w planie rozegrania tego meczu. - Po prostu głośno o tym nie mówiliśmy - zdradza Jerzy Kowalik, drugi trener Górnika. - Planowaliśmy cztery mecze podczas całego zgrupowania, ale dwa mieliśmy w zanadrzu. Między innymi z Rosjanami. Skąd taki pomysł? Mamy do dyspozycji praktycznie dwie jedenastki, a chcemy, by piłkarze jak najczęściej grali. Gdybyśmy mieli jakieś problemy ze zdrowiem, wówczas taki mecz, jak ten czwartkowy, w ogóle nie doszedłby do skutku. Podobnie będzie w weekend. W sobotę na pewno zagramy z Rumunami z Arges Piteszi. Jeżeli - odpukać - będziemy mieli do dyspozycji całą kadrę, wtedy w niedzielę, już na zakończenie pobytu w Turcji, spotkamy się jeszcze z zespołem Szeriff Tyraspol, który od lat nieprzerwanie jest mistrzem Mołdawii - dodaje Kowalik. Wczoraj piłkarze wyszli na boisko już o 10:00 i jedynie Mariusz Magiera oglądał mecz zza bocznej linii. Uraz piłkarza nie jest jednak groźny. Kasperczak wystawił po raz kolejny dwie jedenastki. Jedynie Michał Vaclavik zaliczył na boisku pełne 90 minut. - W środę cały mecz grał Sebastian Nowak, teraz szansę dostał Vaclavik. W dwóch kolejnych sparingach będzie podobnie - przyznaje drugi trener Górnika.
O ile w poprzednich meczach Górnik szybko tracił bramki, to tym razem już w 5 minucie objął prowadzenie. Bramkę wypracował od początku do końca Przemysław Pitry, w sparingach regularnie ustawiany na lewej pomocy. To może oznaczać, że czasy, kiedy były gracz Lecha był "żądłem" Górnika, minęły bezpowrotnie. Pitry przeprowadził akcję i był faulowany w polu karnym, a bramkę z jedenastu metrów strzelił Robert Szczot. On z kolei jest ustawiany zamiennie z Dawidem Jarką jako jedyny nominalny napastnik.
Ozdobą meczu był drugi gol strzelony przez zabrzan przez Adama Banasia. Sprowadzony zimą z Piasta środkowy obrońca trafił do siatki z 22 metrów. Gol trzeci? także autorstwa piłkarza, który od kilku tygodni gra w Zabrzu. Dawid Jarka wykorzystał sprytnym lobem podanie Michala Vaclavika. - Dawida trudno oczywiście traktować jak nowego piłkarza. Stażem jest u nas najdłużej, tylko z krótką przerwą na grę w ŁKS - dodaje Kowalik, który pytany o dyspozycję drużyny mówi: - Na pewno jest lekkie zmęczenie. Praktycznie miesiąc jesteśmy poza domami, na zgrupowaniach. Między Tunezją a Cyprem mieliśmy tylko trzy dni przerwy. Mecz wyzwala jednak sporą adrenalinę, a nas cieszy, że rodzi się drużyna, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Mieliśmy tego dowody w każdym meczu, bo sparingi zwykle prowokują na boisku różne "zapalne" sytuacje.
Wczoraj po meczu zespół pojechał na zwiedzanie Larnaki oraz na zakupy. Dziś odbędą się dwa treningi, a jutro kolejny, już piąty podczas zgrupowania na Cyprze, mecz z Rumunami.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online