Forum
 

Wolność za dług?

Madrin Piegzik jak gdyby nigdy nic trenował wczoraj z Górnikiem Zabrze, choć wiadomo, że gdyby to od niego zależało, zamiast do Zabrza udałby się do Krakowa. Wizja gry w II-ligowej Cracovii nadal nęci zawodnika...
- Wiadomo, że krakowianie nie chcą za mnie płacić, więc musiałbym doprowadzić do rozwiązania kontraktu. Górnik zalega mi pieniądze - dla mnie to duża suma, dla klubu pewnie nie - i mógłbym z nich zrezygnować, w zamian za zwolnienie z umowy. Jestem tu dwa lata, a prawie w ogóle nie gram, więc nie wiem, czy naprawdę jestem tutaj potrzebny. Jeśli jednak Górnik nie pójdzie mi na rękę, to nie pozostanie mi nic innego, jak spokojnie czekać do czerwca, kiedy kontrakt wygaśnie. » Byłby to czas zmarnowany, czy jednak czuje się pan na siłach walczyć o miejsce w zespole?
- Jest w drużynie Jarek Popiela, mówi się, że jeden z Brazylijczyków to też piłkarz na moją pozycję. Nie grałem do tej pory, więc nie ma co robić sobie nadziei, że teraz to się zmieni.
» Działacze tymczasem mówią, że może nawet złożą panu propozycję przedłużenia kontraktu. Interesowałoby to pana, mimo, że nie spełnia się pan tutaj sportowo?
- Do rozmów zawsze można usiąść. Porozmawiać o zaległościach i o przyszłości... Mój menedżer decydującą rozmowę z działaczami Górnika we wtorek. Pozostaje mi czekać.

źródło: Sport
nadesłał: Marten



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online