Forum
 

Sport: Wielki niewypał?

Jak było rok temu? Fantastycznie. 42000 ludzi na trybunach, kapitalna atmosfera, prawdziwe święto piłki. Po czwartkowym spotkaniu przedstawicieli Ruchu i Górnika w sprawie podziału i cen biletów na najbliższe derby można przypuszczać, że powtórzenie wydarzeń z marca 2008 roku będzie niemożliwe. 
Przypomnijmy, Ruch zdecydował się przyznać Górnikowi 7500 biletów, ale w różnych cenach, choć na te same sektory. 2050, czyli pięć procent ogólnej liczby wejściówek oferował po 15 złotych (tyle za bilety w podobnych sektorach płacą kibice „Niebieskich”), jednak za 5500 biletów fani Górnika mieli płacić po 30 złotych. Górnik chciał za wszystkie karty wstępu płacić po 20 złotych. Ostatecznie zabrzanie zdecydowali się tylko na zamówienie 2050 wejściówek po 15 złotych.
Kwota 44 tysięcy złotych, bo taka jest rozbieżność między prezentowanymi stanowiskami może spowodować, że zamiast Wielkich Derbów Śląska, wydarzenia, które w ubiegłym roku nie miał precedensu w polskim sporcie, może wyjść wielki, ale niewypał z pustymi trybunami Stadionu Śląskiego. Już mówi się o Małych Derbach Śląska. Chyba że uda się Ruchowi przyciągnąć na stadion ponad 35000 swoich kibiców, co proste na pewno nie będzie. Atrakcyjne mecze rozgrywane jesienią przez Ruch na największym stadionie w Polsce nie przyciągnęły więcej niż dziewięć tysięcy widzów. Trybuny stadionu świeciły pustkami. Już wiadomo, że „Niebiescy” chcą zacząć akcję „wszyscy na derby”, ale jej efekt jest trudny do przewidzenia.

Będą się śmiali?
- Mamy wielki dar niszczenia tego co dobre i sprawdzone. Rok temu byłem dumny z tego, że doczekałem takiego meczu w Polsce. Przegraliśmy, ale to było święto. Przecież wszystko dobrze funkcjonowało, wystarczyło tylko to powtórzyć. Kibice obu drużyn byli kapitalni, komu to przeszkadzało - zastanawia się Jerzy Brzęczek, wtedy kapitan Górnika, który w poniedziałek podpisze kontrakt z Polonią Bytom. - Wtedy nas podziwiali, teraz... Nie powiem, że będą się śmiali, ale ciężko będzie wytłumaczyć ludziom w kraju dlaczego dwie tak wielkie firmy, które są wizytówką śląskiej piłki nie potrafią dojść w prostej sprawie do porozumienia - dodaje Brzęczek.
Po czwartkowej decyzji zabrzan, którzy zrezygnowali z biletów po 30 złotych pojawia się wiele pytań, na które dziś nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Pierwsze dotyczy właśnie liczby fanów Ruchu, którzy zdecydują się przyjść na mecz. Drugie, czy znajdą się kibice Górnika, którzy mimo wszystko kupią bilety na sektory ogólnodostępne, co może podnieść frekwencję o kilka tysięcy. Już wiadomo, że sektory wcześniej uznane przez policję za buforowe nie zostaną udostępnione „Niebieskim”. Tak naprawdę zostaną „zamrożone” i nie trafią do nikogo. - Na pewno nie będzie żadnego przesuwania sektorów buforowych. Jeśli zabrzanie nie zdecydują się na te bilety, to te miejsca pozostaną puste. Na inną opcję nie zgodziłaby się policja - tłumaczy Marzena Mrozik, dyrektor do spraw marketingu Ruchu Chorzów.

Uśredniona cena
- Może znajdą się nasi kibice, którzy kupią droższe wejściówki na trybunie zadaszonej. Pewnie taka grupa i tak by się znalazła. Mówimy jednak o niewielkiej liczbie naszych sympatyków - twierdzi uczestniczący w rozmowach z Ruchem Krzysztof Maj, dyrektor Górnika ds. marketingu. - Skoro nasi fani nie chcieli przyjąć ceny 30 złotych za bilety, kiedy siedzieliby w jednym miejscu, to nie kupią wejściówek droższych, kiedy siedzieliby między fanami Ruchu. Inna rzecz, że nie mamy już na to wpływu.
W Chorzowie mimo wszystko są jednak zaskoczeni decyzją zabrzańskich kibiców. - Kibice Górnika mówią, że nasi fani płacą za wejściówki tylko 15 zł, ale tylko nieznaczna ich część wyda tyle na bilet. Proszę spojrzeć na inne ceny, mamy ofertę dla kibiców Ruchu w wysokości 30, 40, 60, 90 i 150 zł. Dlaczego zatem wszystkie bilety dla kibiców Górnika miałyby zostać sprzedane po cenie 15 zł? 30 zł, to cena uśredniona i naprawdę nie wiemy, dlaczego zabrzanie nie chcą tego zrozumieć - podkreśla Mrozik i zaraz dodaje. - Zresztą nie wiem czy zapłacenie 30 złotych za imprezę tej rangi, jaką są Wielkie Derby Śląska, to jakaś przesada? Proszę pamiętać, że mamy spore koszty wynajęcia stadionu, organizacji i reklamy meczu, więc nie mogliśmy postąpić inaczej - dodaje dyrektor do spraw marketingu w chorzowskim klubie.
Na Cichej mimo wszystko liczą, że poradzą sobie z zapełnieniem chorzowskiego giganta. - Wiemy, że nie będzie to proste. Powtórzenie ubiegłorocznego sukcesu jest trudne, ale od przyszłego tygodnia ruszamy z wielką akcją promocyjną, w którą wchodzą reklamy billboardowe, a nawet spoty telewizyjne. Liczymy, że jedyne puste miejsca na stadionie, to będą jedynie, te które znajdą się w sektorach buforowych - dodaje Mrozik.

Podzieleni kibice
Wśród kibiców jednak wrze. W internecie trwa gorąca dyskusja, a wczoraj odebraliśmy kilkanaście telefonów w sprawie derbów. Podzielenie są nawet kibice Ruchu, których część krytykuje twarde stanowisko chorzowskich działaczy. - Jak tu iść na ten mecz, jak działacze robią wszystko, żeby popsuć nasze święto... Mogli zarobić sporo pieniędzy, ale wolą unieść się dumą. Czy to nie jest działanie na szkodę własnej spółki? Do tego giełdowej! - piszą kibice „Niebieskich” na forach internetowych.- Mieszkam w Strzelcach Opolskich, nie jestem kibicem Górnika i Ruchu, ale 37 lat chodzę na mecze. Rok temu pojechałem do Chorzowa, bo chciałem to zobaczyć na własne oczy. Teraz jestem zażenowany tym co się dzieje, poziomem rozmów i argumentacją. To dla mnie większa porażka niż odpadnięcie Radwańskiej z Australia Open. Pomniki mają stać na cmentarzach, a takim będzie 28 lutego smutny Stadion Śląski - powiedział wczoraj jeden z naszych rozmówców.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online