Forum
 

Wiśniewski: Kasprzik przyszedłby pieszo

- Czy za kasę wydaną na Markovskiego i takiego Rivasa nie byłoby w Zabrzu Adama Banasia z Piasta? To nasz chłopak, dziś jeden z najlepszych środkowych obrońców w Polsce - twierdzi Jacek Wiśniewski, który w sobotę pojawi się na meczu zabrzan z Jagiellonią. 

Jacek Wiśniewski w Zabrzu spędził lata. Jako trampkarz, junior, a potem zawodnik pierwszej drużyny. 1,5 temu był nawet pomysł, by jeszcze raz wrócił do Górnika. Nic z tego nie wyszło. W sobotę „Wiśnia" zajmie miejsce na trybunach.

- Ponoć to pan zaintonował wołanie „Jacek Wiśniewski, Jacek Wiśniewski" podczas ostatniego meczu Górnika z Cracovią?

- Dobry żart! Akurat na tym meczu nie byłem, ale miło, że tak wołali. Pewnie nie brakuje im „Wiśni", bo Górnik ma dziś lepszych piłkarzy niż ja, ale Ślązaków, swojskich chłopaków, którzy na boisku wyprują żyły.

- W sobotę pan na stadionie będzie?

- Tej jesieni już chyba piąty raz. Długo leczyłem kontuzję, więc sporo czasu spędziłem na Śląsku. Zawsze siadam na łuku od strony zegara. Dobrze widać.

- I pewnie słychać. Co mówią kibice?

- Są wściekli. Zaczynają mecze z wielkimi nadziejami, ale potem mają prawo tracić cierpliwość. Ktoś im chciał wmówić, że Górnik zagra w czołówce, będzie wygrywał z najlepszymi. Tak nie jest. Są mecz, po których mówią „szkoda" i biją brawo, jak w wypadku 2-3 z Bełchatowem, ale czasami nie zostawiają na chłopakach suchej nitki. Szczególnie tych, którzy mieli strzelać gole.

- Pan broni piłkarzy?

- Na nas też wołali wiele razy, „zabrać im pensje", tylko czasami nie było czego zabierać. Byliśmy słabsi niż obecny zespół, zarabialiśmy mniej, czasami wcale, nikt nas nie brał na ME i mecze kadry. Kibic ma swoje prawa. Podnieśli ceny biletów, miała być nowa jakość. Piłkarze? Są w fatalnej sytuacji, wiem, że presja jest ogromna. Miesiąc temu może prawiłbym morały, bo wiele rzeczy nam wszystkim się nie podoba, ale teraz, kiedy są na dnie? Sami wiedzą w jakiej są sytuacji. Kilku z nich zagra w sobotę może ostatni mecz w Górniku. Niech zrobią wszystko, by skład grający wiosną miał co ratować, a kibice dobrze ich zapamiętali. Jest budżet, są niezłe pieniądze, dobrzy piłkarze, uznany trener, świetni kibice... Czasami nie może być za dobrze.

- Charakter?

- Nie wszystkich znam, ale widać, że mają problem ze strasem. Wielu ucieka od gry i biedny Jurek Brzęczek w meczu musi brać przez 90 minut na siebie ciężar gry. Stąd też sporo strat, bo niby do kogo ma zagrać piłkę? To fizycznie niemożliwe, by w jego wieku co tydzień na tej pozycji grać całe mecze dobrze, na najwyższych obrotach. Na pewno więcej oczekiwano od młodszych, także kadrowiczów. Zahorski, Bonin, Pitry... To miała być siła Górnika. Tymczasem jak nie trafi pomocnik Madejski to goli nie ma. Chyba że Smirnovs trafi „swojaka". Były mecze, kiedy nawet przegrywając jeździli na tyłkach. Wtedy można więcej wybaczyć. Ale czy w każdym tak się działo?

- Tomasz Hajto prawdopodobnie żegna się z Zabrzem. Jest pan zaskoczony?

- Trudno powiedzieć, kiedy jest dobry moment. Czy w ogóle taki jest. Powiem inaczej, jeszcze raz powołując się na trybuny. Rok temu słyszałem na nich, że Tomek robi kapitalną robotę. Dziś fani coraz częściej marudzą, mają pretensje o jego kartki, niektóre zagrania i zachowania. Byłem na przykład w Warszawie na meczu z Polonią. Pomijam czerwoną kartkę, ale nie podobało mi się jak po stracie gola wystartował do Pitrego. Zgoda, popełnił błąd, ale potem zawaliło jeszcze kilku innych chłopaków. Takie pretensje nie mają już sensu, w niczym nie pomogą. Pitry po tym lepiej na pewno nie miał prawa grać, a sam wiedział co zrobił źle.

- W Zabrzu zanosi się na kolejną „czystkę".

- Sam przeżyłem ich z pięć, może sześć... Dobrze, że trener Kasperczak odstawił już tę czwórkę zagraniczniaków. Pozostali obcokrajowcy też nie są lepsi. Ściągnięcie ich do Zabrza było wielką pomyłką prezesa Szustera. Tutaj mają grać Ślązacy. Pewnie nie jedenastu, bo to niemożliwe, ale 5-6 tak. Czy za kasę wydaną na Markovskiego i takiego Rivasa nie byłoby w Zabrzu Adama Banasia z Piasta? To chłopak z naszych stron, dziś jeden z najlepszych środkowych obrońców w Polsce. A Grzesiek Kasprzik? Młody, perspektywiczny, za Górnika dałby się pociąć i przyszedłby na Roosevelta pieszo. Tak jak ja. Może obecna ekipa pójdzie tym tropem myślenia. Poprzednia miała niestety inny pomysł.

- Kto wygra w sobotę?

- Michał Probierz pewnie chciałby w Zabrzu wygrać, bo to dla niego prestiż, ale on ma już sporo punktów. Te trzy niech zostaną na Śląsku.

- Jak nie?

- To wiosną będzie bardzo ciężko. Wtedy punkty zdobywa się przecież dwa razy trudniej.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online