Forum
 

Salonka ruszyła

Wczoraj późnym wieczorem piłkarze Górnika wyjechali do Gdańska na mecz z Lechią. Henryk Kasperczak postanowił skorzystać z dobrze sprawdzonego wzoru, który często praktykował pracując w krakowskiej Wiśle. – Jedziemy „salonką”, którą wynajmuje się na specjalne okazje. Wagon będzie doczepiony w Bielsku-Białej, my wsiądziemy do niego w Katowicach. Cały będzie do naszej dyspozycji. Warunki są komfortowe, jest w nim nawet specjalna sala, w której można przeprowadzić odprawę – mówił wczoraj w godzinach wieczornych Jerzy Kowalik, drugi trener Kasperczaka. – Oczywiście można jechać autokarem, ale w ten sposób tracilibyśmy dwa dni.
Zespół zbiórkę miał wyznaczoną na 21.00, wyjechał niespełna dwie godziny później. Tej jesieni to drugi wyjazd zabrzan na północ Polski. Podobny scenariusz Górnik przerabiał przy okazji meczu z Arką Gdynia. Wtedy także drużyna – prowadzona jeszcze przez Ryszarda Wieczorka – wyjechała na mecz trzy dni wcześniej. Efekt był jednak mało udany, Górnik przegrał 0-1. – Oczywiście można było jechać w piątek, ale chcemy pobyć z zespołem dłużej. Planowaliśmy zgrupowanie w okresie przerwy w rozgrywkach na mecze reprezentacji. Z którego ostatecznie nic nie wyszło. Teraz jesteśmy w końcu wszyscy razem i trener chce lepiej poznać drużynę – dodaje Kowalik.
Jeszcze w Zabrzu dołączył do drużyny Michał Pazdan, który dwa mecze kadry obejrzał z trybun. Pazdan jeszcze w środę, zaraz po meczu wracał na Śląsk razem w towarzystwie Włodzimierza Dusia, masażysty kadry. Wszystko wskazuje na to, że zajmie miejsce na środku obrony Górnika u boku Tomasza Hajty. Z kolei Tadas Papeczkys, litewski obrońca Górnika już w Gdańsku będzie czekał na drużynę. Nad morze przyleci bezpośrednio z Litwy. Czy on wyjdzie na boisko? Raczej będzie to Mariusz Magiera, który grał w kilku ostatnich meczach Górnika.
Zdrowy jest już Tomasz Zahorski, czekający na pierwszą w tym sezonie bramkę. Jak na razie nie trafił w żadnym z oficjalnych spotkań Górnika. W Gdańsku na boisko jednak wyjdzie. Henryk Kasperczak póki co regularnie stawia na duet Zahorsaki-Pitry. – Na razie Przemek odzyskał skuteczność, teraz czas na Tomka. Ten moment musi w końcu nastąpić – z przekonaniem twierdzi Kowalik.
W lidze Kasperczak nie wygrał jeszcze meczu. Dwa pierwsze przegrał, trzeci zremisował, choć 1-1 z Wisłą mogło dać nadzieję na powolne wychodzenie z kryzysu. Czy zachwiał je remis z mocno rezerwowym składem Ruchu w Pucharze Ekstraklasy, gdzie Górnik zagrał praktycznie najsilniejszym składem? – Zadanie na ten weekend jest proste. Chcemy opuścić ostatnie miejsce w tabeli – kończy Kowalik. Salonka z piłkarzami Górnika wróci na Śląsk w poniedziałek nad ranem.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online