Forum
 

Nowak: To było elektryzujące

Takiego roku nie było dawno. Drużyny Górnika Zabrze i Ruchu Chorzów rozegrały między sobą cztery mecze o punkty.
» Nie za dużo tych derbów?
Sebastian Nowak, bramkarz Górnika: - Na pewno nie. Proszę spojrzeć na frekwencję. W niedzielę na mecz Pucharu Ekstraklasy przyszło 6000 widzów. Chcą tego kibice i chcą sami piłkarze. To naprawdę elektryzuje i nie wierzę, że kiedyś takie mecze się "przejedzą".

» Mecz najlepszy?
- Obiektywnie to oczywiście marcowe spotkanie na Stadionie Śląskim. Mogę żałować, że nie wyszedłem wtedy na boisko, ale to było coś nieprawdopodobnego. Być "od środka" w takim święcie to wydarzenie i ta liczba kibiców Górnika, która wybrała się do Chorzowa. Mogę żałować, że nawet nie zremisowaliśmy tego meczu. Byliśmy bardzo rozczarowani.

» Górnik generalnie był faworytem, jednak żadnego z tych spotkań nie wygrał.
- Nie wiem czy w takich spotkaniach kiedykolwiek będzie można mówić o faworycie. Zgodzę się tylko, że w ostatnim, niedzielnym meczu wiele wskazywało przed meczem na nas. Graliśmy u siebie, przed naszymi kibicami i niemal optymalnym składem. A jednak też nie wygraliśmy.

» Którego meczu najbardziej żal?
- W marcu i teraz w niedzielę, nie graliśmy dobrze. Nie wyszły nam te spotkania, remis w ostatnim spotkaniu to dla nas dobry wynik biorąc pod uwagę okoliczności meczu. Graliśmy naprawdę bardzo dobrze w Chorzowie w pierwszym meczu o Puchar Ekstraklasy. Zabrakło tylko skuteczności. W lidze, kiedy graliśmy jesienią w Zabrzu też nie było źle. W pierwszej połowie dominowaliśmy na boisku, ale też piłka nie chciała wpaść do bramki.

» Generalnie derby dla Ruchu?
- Fakty nie kłamią. Od marcowej wygranej to oni mają nad nami przewagę. Odrobimy ją w przyszłym roku.

» Najlepszy piłkarz Ruchu tych spotkań?
- Piotrek Ćwielong. Przynajmniej dwa razy zagrał bardzo dobrze.

» Górnik?
- Jurek Brzęczek. Najrówniejszy, najpewniejszy, prawdziwy lider drużyny.

» Moment, którego pan nie zapomni?
- Pełny stadion Śląski i obroniony karny. "Pepe" mówił, że na treningach strzelał mi w mój lewy róg, więc chciał to zmienić. Tylko, że ja tego nie pamiętałem i rzuciłem się w dobrą stronę. Ponoć na treningach trafia dziesięć na dziesięć. Dla mnie to ważne, bo podnieść ze stanu 0:2 byłoby trudno, a przegrać takie derby u siebie... Nie wypada.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online