Forum
 

To byłby cyrk

- Fani Dortmundu wynajęli samolot z transparentem „Jak chcecie zobaczyć mistrzowską paterę to przyjedźcie do Dortmundu”. Latała nad Gelsenkirchen. I to jest... fajne, bowiem w tej nienawiści nie przekracza się pewnych norm. Nie ma tragedii, bijatyk, ludzkich dramatów. Chciałbym takich czasów dożyć w Polsce - wspomina Tomasz Hajto. 

- W niedzielę mieliście grać mecz trzeciej kolejki. Tymczasem dopiero zaczniecie sezon. Fajnie mieć dłuższe wakacje?

Tomasz Hajto, obrońca Górnika: - Jakie wakacje?! Miałem je dwa miesiące temu. Teraz mogłem się tylko wściekać, że ktoś za naszymi plecami podejmuje takie decyzje. Przeszkadza to kadrze, jest brakiem szacunku dla kibiców, którzy czują ogromny głód piłki i zakłóca prace trenerom oraz piłkarzom. Ja chcę, by dano mi szansę wykonywania mojego zawodu. Tymczasem organizacja, która reprezentuje ligę na to nie pozwoliła. To jakaś paranoja. Przecież ci panowie biorą za to pieniądze. Często większe niż zarobki piłkarzy. Odnoszę jednak wrażenie, że kompletnie sobie z obecnymi problemami nie potrafią poradzić.

- Liga jednak zagra bez Lubina i Korony. Sprawiedliwość dziejowa?

- Nie jestem prawnikiem, ale jeżeli komuś udowodniono winy to nie może być bezkarny. Szczególnie, że wcześniej kilka klubów kary poniosło. I żyją, Arka nawet wróciła już do ligi. Dla mnie wczorajsze decyzje były oczywiste, inne być nie mogły. Nie wyobrażałem sobie też, by pozostałe kluby miały składać się na pieniądze dla tych, którzy kupowali mecze. Doszlibyśmy do absurdu i cyrku. Biedne Polonia, Piast czy ŁKS, dla których milion to majątek, miałyby się składać na klub finansowany ze skarbu państwa?! Nikt nie wspomniał jeszcze o jednym problemie. Przecież praktycznie każdy piłkarz i i każdy klub mają podpisane regulaminy premiowania, wiele punktów jest w nich wyszczególnionych. Dla 16-drużynowej ligi. Przy jej powiększeniu te wszystkie zapisy byłyby niewiele warte.

- Problemu nie ma, liga rusza... Górnik ma być w piątce. Będzie?

- Wierzę, że tak. Skład mamy na pewno silniejszy niż w poprzednim sezonie. Klub sprowadził kilku, gotowych od zaraz do gry w pierwszej jedenastce piłkarzy. Wchodzimy na jakościowo inną półkę, ale trzeba to jeszcze pokazać na boisku. Piątka to cel minimum. Trudny do zrealizowania, ale realny. Myślę, że w dziś w lidze 5-6 klubów zaczyna na plus odstawać organizacyjnie, finansowo, a przez to także sportowo od pozostałych. W tym gronie wszystko jest możliwe, a jest w tym towarzystwie Górnik. Ca zadecyduje? Mecze bezpośrednie, które w poprzednim sezonie były naszą zmorą. Zlała nas cała czołówka. Teraz tak być nie może.

- Na prezentacji zespołu padło zdanie „gramy o mistrza”.

- Powiedział to prezes Szuster. A co ma powiedzieć? Wzmocniliśmy skład, klub zainwestował, trzeba podjąć walkę. Dziś mamy tyle samo punktów co Legia, Wisła i każdy inny klub. Górnik dekadę walczył na skraju egzystencji. Wyjeżdżałem z Zabrza i już zaczynało być trudno, wróciłem z zachodu po niemal dziesięciu latach i Górnik ligi trzymał się jedną ręką, będąc nad przepaścią. Dziś trzeba sobie stawiać coraz wyższe cele, nawet jeżeli są trudne do realizacji, bo Bayern i Real też nie zostały zbudowane w rok. Mamy być w piątce. To jest także miejsce trzecie, drugie...

- O tytuł powalczą Legia z Wisłą?

- Nie wiem. Raczej nie Legia. Osobiście w roli faworyta jej nie widzę, choć jestem pełen szacunku dla tego co robi Jasiu Urban, tak spokojnie prowadząc klub, który zawsze przypomina minę i w którym ciśnienie jest ogromne.

- Lech?

- Pompują, ale to normalne, kiedy ma się tysiące tak głodnych sukcesów kibiców i wspaniałą przeszłość. Przecież od tego nie uciekniemy też w Zabrzu. Proszę spojrzeć na tych ludzi przed kasami. Lech ograł nas w sparingu i był faktycznie o klasę lepszy, ale to było dawno temu. Grają dobrą piłkę, ale nie wiem dziś ile są warci.

- Polska liga jest klasyfikowana około 30. miejsca w Europie. Liczby kłamią?

- Przecież nie powiem, że to jest świetna liga. Gdyby taka była, Wisła nie grałaby wczoraj z Beitarem, a Lech nie jeździłby do Azerbejdżanu. Jest przeciętna, kilka klubów jest wręcz słabych, może nawet nie powinny w niej grać. Fajnie, że jest w lidze pięć śląskich klubów, ale dlaczego Polonia dostała licencję - tego nie wiem. Zaległości mają wobec piłkarzy ogromne. Fakt, że latem odeszło z ekstraklasy dwóch dobrych graczy, czyli Sikora i Dudka - wcale nie do wielkich klubów - pokazuje miejsce w szeregu. Z drugiej daje szansę na lekkie podniesienie poziomu. Majewski, Zahorski, Murawski... W lidze zostali, byli na mistrzostwach Europy, może podniosą jej poziom.

- Dlaczego nie wyjechali?

- Pewnie nie było chętnych. To dobrzy piłkarze, ale świat ma takich setki. Ktoś ich rok temu znał? Mają za sobą sezon dobrej gry. Tomek Zahorski nawet mniej, bo pół roku. Jeżeli teraz będą mieli udanych, kolejnych dwanaście miesięcy to piłkarski światek dostanie sygnał, że mamy do czynienia z graczami dobrymi i regularnymi. Tacy są w cenie. Gwiazdek jednej rundy nikt naprawdę dobry nie zdecyduje się sprowadzić.

- Kto może być objawieniem Górnika?

- Nie wiem. Chciałbym, żeby to była drużyna. Z jednym objawieniem celu, czyli gry w piątce nie zrealizujemy. Materiał jednak jest. Mamy też dobrą ławkę.

- Nie każdy lubi na niej siedzieć.

- Czy to grzech? Podoba mi się to co mówi trener Wieczorek. Jak siedzisz na ławce, czyli na dziś jesteś na swojej pozycji drugi, ale się poddasz i odpuścisz, to kiedy ten pierwszy nie będzie mógł grać, na boisko wyjdzie... trzeci. Każdy chce grać, ale w klubie walczącym o coś więcej niż przeciętność, ławka to często klucz do sukcesu. Mówiliśmy o walce o tytuł. Jeżeli nasze kluby awansują do fazy grupowej Pucharu UEFA, wtedy właśnie rezerwowi będą często musieli decydować o losach spotkań ligowych. Mnie ławki Legii i Lecha nie przekonują.

- Może zdanie o derbach?

- W końcu! Przecież gramy już w niedzielę.

- Najbardziej pamiętne derby z Niemiec?

- Były dwa takie mecze. W Gelsenkirchem prowadziliśmy w 16 minucie 2-0, straciliśmy Agaliego i skończyło się remisem 2-2. Było 63000 ludzi. W Dortmundzie potrafiliśmy wygrać 4-0. Kiedy są derby i kibice BVB jadą na mecz, nasze szaliki mają przywiązane do rury wydechowej. Nasi robili to samo. Gdy Schalke przegrało w doliczonym czasie gry mistrzostwo, fani Dortmundu wynajęli samolot z transparentem „Jak chcecie zobaczyć mistrzowską paterę to przyjedźcie do Dortmundu”. Latała nad Gelsenkirchen. I to jest... fajne, bowiem w tej nienawiści nie przekracza się pewnych norm. Nie ma tragedii, bijatyk, ludzkich dramatów. Chciałbym takich czasów dożyć w Polsce.

- Ruch w poprzednim sezonie zalazł wam za skórę... Karny z „sufitu”, przegrana w Chorzowie. Na papierze mieliście skład lepszy.

- W Zabrzu byliśmy lepsi, ich bramkarz nie musiał w ten sposób interweniować. A ile punktów sędziowie nam zabrali? W Chorzowie wygrali zasłużenie. Byli lepsi. Dziś też mają dobry skład. Będzie w niedzielę trochę dobrej piłki, ale ja z Ruchem nie przegrywam. W końcu na Śląskim nie grałem.

- Pana derby?

- Zagrałem chyba w ostatnim meczu, kiedy na Górniku brakło biletów i ludzie stali pod kasami. W marcu 1994 roku, za trenera Kostki, wszedłem na 45 minut jako boczny pomocnik. I dziś doczekam kolejnego takiego meczu.

- Młodzi koledzy zdają sobie sprawę ze stawki?

- Jak widzą ciągłą kolejkę przed kasą po bilety to nie mają wyboru. To musi do nich dotrzeć. Jeżeli nie, to znaczy, że się do Górnika nie nadają. Ci kibice wierzą, rozmawiają, płacą za bilet i chcą dzięki nam przeżyć niezapomniane 90 minut. Nasz psi obowiązek zrobić wszystko, by tak było.

- Zaczyna pan ostatni rok gry?

- Ten na pewno zagram, kolejny bardzo bym chciał. Wyniki badań mam świetne, w naszej lidze na pewno dam sobie radę. Pożyjemy, zobaczymy. I chciałbym dożyć czasów, kiedy w Polsce priorytetem stanie się praca z młodymi ludźmi. To temat rzeka. Czasami za wcześniej dostają wielkie pieniądze i głupieją. Fryzjer i fura zaczynają być ważniejsze od treningu i wylanego potu. Wiele zła robią menedżerowie. Najważniejsze jest jednak myślenie klubów. Jeżeli Jacek Bednarz mówi, że Wisła nie musi pracować z młodzieżą, bo gotowego piłkarza sobie kupi, to robi krecią robotę. Daje sygnał setkom chłopaków w Krakowie, którzy mają swoich idoli i chcą postawić na piłkę, a nie palić, pić i włóczyć się po mieście, że nie są klubowi potrzebni. Tak się nie robi.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online