Forum
 

Wieczorek o powołaniach piłkarzy Górnika

O ile nie można już traktować jako niespodzianki obecności w gronie jego wybrańców duetu Michał Pazdan - Tomasz Zahorski, to już Adam Danch wcześniej nie był przez Beenhakkera brany pod uwagę.
Danch miał swoje „pięć minut” ponad rok temu, kiedy był jedną z jaśniejszych postaci reprezentacji młodzieżowej na mistrzostwach świata w Kanadzie. Chwalili go niemal wszyscy trenerzy, a Bogusław Kaczmarek, wtedy asystent Beenhakkera przyznał, że nazwisko Dancha trafiło do notesu Holendra. Problem w tym, że Danch po powrocie do kraju długo nie mógł odzyskać formy. Jesienią grał bardzo przeciętnie, stracił też miejsce w wyjściowej jedenastce Górnika. Dziś sytuacja jest inna. Danch jest partnerem Tomasza Hajty na środku obrony. - To wszechstronny piłkarz, tak samo dobrze gra na środku i jako defensywny pomocnik. Dziś bardziej potrzebuję go w defensywie. Nabrał pewności siebie, zrobił przez ten rok jakościowy krok do przodu. I nie powiedział jeszcze ostatniego słowa - mówi o Danchu trener Wieczorek.
Danch gra w obronie między innymi dlatego, że w klubie miejsce jako defensywny pomocnik zajmuje najczęściej Michał Pazdan. Problem w tym, że ten ostatni po finałach mistrzostw Europy miał kłopoty z bólami pleców. Później od kolegów zaczął treningi, nie mógł od początku ćwiczyć na maksymalnych obrotach i sam mówił jeszcze przed tygodniem, „wiem, że nie jestem w dobrej formie. Potrzebuję jeszcze trochę czasu, ale na pewno go nadrobię. Innej możliwości nie ma”.
Wieczorek twierdzi, że problem faktycznie był, ale dziś nie jest już tak poważny. - Michał to ambitny chłopak, wiem, że bardzo chce być w optymalnej formie. Nie jest jednak tak źle jak sam mówił. W jego wypadku praktycznie z każdym dniem i z każdą grą widać poprawę. Przez kłopoty z plecami miał problem z walką o wysokie piłki, a grając na tej pozycji jest to rzecz ważna.
Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że przy dużej konkurencji w drugiej linii Górnika, Pazdan może regularnie dostawać powołania na zgrupowania kadry, wcale nie mając pewnego miejsce w klubie. Wieczorek podchodzi do tego spokojnie. - Monopolu na grę nie ma nikt z naszych piłkarzy. Także Michał. Nie ukrywam jednak, że wiążę z nim ogromne nadzieje. Na takich piłkarzy się stawia. Powiem tak, jeżeli do wyboru będę miał dwóch zawodników będących na podobnym poziomie to postawię na Michała. Gra w kadrze, trzeba to brać pod uwagę. Tacy piłkarze „ciągną” klub i drużynę, podnoszą poziom, są ograni, mocni psychicznie. Pazdan będzie grał, choć potwierdzam, że konkurencja na środku pomocy jest. Naprawdę duża - dodaje Wieczorek.
Pozycja Tomasza Zahorskiego w Górniku jest mocna, choć w jego wypadku też trudno mówić o najwyższej formie. Dotyczy to praktycznie wszystkich piłkarzy ligowych, którzy byli na mistrzostwach Europy. Trener Górnika nie kryje, że Zahorski, który też miał dłuższe wakacje, zagrał jeden dobry sparing i potrzebuje jeszcze czasu na odzyskanie wysokiej formy.
Czy w takiej sytuacji, kiedy liga nie gra, a dwaj kadrowicze z Roosevelta nie są w najwyższej dyspozycji, wyjazdy na konsultacje kadry to dobry pomysł? Wieczorek twierdzi, że tak. - Choćby dlatego, że nie gra liga, co za tydzień będzie już dla nas wszystkich ogromnym problemem. Im częściej będą grać tym lepiej. Taki wyjazd nie wpłynie źle na ich formę, o to jestem spokojny - kończy trener zabrzan.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online