Forum
 

Wieczorek: Potrzebujemy konkretnych ludzi do pierwszej jedenastki

Brazylijczyk Leo Markowski w dwóch pierwszych sparingach Górnika strzelał gole. W meczu przeciwko Lechowi tak skuteczny już nie był, ale trener Ryszard Wieczorek wypowiada się na jego temat z umiarkowanym optymizmem. – Piłkarsko na pewno coś w sobie ma. Na tle Bosackiego i Arboledy wyglądał bardzo przyzwoicie, mieli z nim problem. Jego parametry dają z kolei nadzieję, że może być jeszcze dużo lepiej – uważa szkoleniowiec Górnika.
Zdecydowanie mniejsze szanse na podpisanie kontraktu z klubem ma słowacki bramkarz Peter Pahulyi, który do Wronek przyjechał tylko na piątkowy sparing. Mecz był o tyle dziwny, że Słowak puścił cztery gole, przy których nie zawinił, a poza tym praktycznie był bezrobotny. Jego ocena jest więc bardzo trudna, ale... – Siądziemy i się zastanowimy. Musimy mieć bramkarza, który z Sebastianem Nowakiem będzie rywalizował o numer jeden. Czy Słowak takim zawodnikiem jest? Raczej nie – uważa Wieczorek.
- Trenujemy dwa tygodnie, a dwie pozycje nadal nie są obsadzone. Mam nadzieję, że w tym tygodniu wszystko się wyjaśni – uważa Wieczorek, mając na myśli pozycję bramkarza oraz prawego pomocnika. Peruwiańczyk Alexander Rivas z Universitario de Deportes stale czeka na wizę do Polski, ale jej przyznanie jest ponoć kwestią najbliższych 2-3 dni. Drugi temat (Grzegorz Bonin?) powinien się ostatecznie rozstrzygnąć za kilka dni, czyli po decyzji o ewentualnej degradacji Korony z ekstraklasy. – Nie wiem kto jeszcze do nas trafi, ale bardzo bym chciał, by ci piłkarze przed wyjazdem do Austrii zagrali przynajmniej w jednym sparingu. Naprawdę nie ma już czasu na sprawdzanie i testowanie. Potrzebujemy konkretnych ludzi z myślą o pierwszej jedenastce – to opinia Wieczorka.
Górnik we Wronkach zagrał dwa sparingi. O ile w pierwszym sprawił sporą niespodziankę, ogrywając trzeci zespół ligi rosyjskiej Amkar Perm, to w piątek został rozgromiony przez Lecha. – Wynik 0-4 to na pewno demolka, ale gra naprawdę nie była słabo. Posiadanie piłki 50 po 50, często prowadziliśmy grę, ale... Nie można tak łatwo oddawać piłki rywalowi w środowej strefie. Do tego doszła niepotrzebna gra na spalonego, co przy organizacji gry Lecha w drugiej linii kończyło się dla nas źle. Mogę jednak zapewnić, że pod każdym względem jakościowo to zgrupowanie było lepsze niż podobne sprzed roku czy nawet z okresu zimowego – kończy Ryszard Wieczorek.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online