Forum
 

Hajto: Zahorski o niebo lepszy

Tomasz Zahorski i Damian Seweryn to piłkarze uniwersalni. Obaj mogą grać zarówno w ataku, jak i na prawej pomocy. Seweryn był gwiazdą Górnika Zabrze w sezonie 2006/07. Zahorski jest idolem kibiców z Roosevelta w bieżących rozgrywkach.
Działacze Górnika odstawili jednak Seweryna na boczny tor po wejściu firmy Allianz. Ruszyła budowa nowego, wielkiego klubu, a miejsce Seweryna zajął Zahorski. Były gracz zabrzan dziś postara się udowodnić, że niesłusznie go skreślono. - Nikt Damiana nie skreślał - przekonuje dyrektor Górnika Krzysztof Hetmański. - Zresztą Tomek jest młodszy, bardziej perspektywiczny, no i gra w kadrze. Damian też był dobry, ale bardziej podatny na kontuzje niż Zahor. Zrobiliśmy naprawdę dobrą zamianę, tym bardziej że Seweryn chciał za dużo, gdy rozmawialiśmy o nowym kontrakcie - dodaje działacz. Tomasz Hajto, lider Górnika, nie mówi o pieniądzach, ale o sportowym kontekście wymiany Seweryna na Zahorskiego. - I stwierdzam, że Tomka i Damiana, choć łączy ich boiskowa pozycja, nie ma sensu porównywać - rozpoczyna Hajto. - Jaką to niby gwiazdą był Seweryn, skoro wtedy, gdy występował w Górniku, drużyna broniła się przed spadkiem. Poza tym Zahorski gra w reprezentacji, w której Seweryn nigdy nie grał. Nie chcę być złośliwy, ale nie ma pojedynku Zahorski - Seweryn, ani Górnik - Seweryn. Nawet jeśli Damian ma do klubu żal to niczego to nie zmienia. Liczy się to co zaprezentuje cały zespół Odry, a nie jeden zawodnik - ocenia Gianni.
Damian Seweryn ze spokojem podchodzi do opinii panów z Górnika. - Ja swój pobyt w Górniku wspominam bardzo sympatycznie i miło. A czy kombinowałem z pieniędzmi? Gdyby tak było, to dziś nie grałabym w Wodzisławiu. Jagiellonia oferowała mi lepsze warunki, ale wybrałem Odrę. Nie żałuję, bo dla mnie sprawy materialne nie są aż tak ważne. O kulisach odejścia z Górnika nie chcę już więcej mówić. Po co grzebać w trupach - podkreśla Seweryn. Z informacji "Przeglądu Sportowego" wynika, że w przypadku Seweryna poszło nie tylko o pieniądze, ale i o to, że podpisał umowę menedżerską z Jarosławem Kołakowskim. Tak nie spodobało się to prezesowi Ryszardowi Szusterowi, że ten postanowił zrezygnować z usług szybkiego zawodnika. - To wszystko przeszłość. Teraz najważniejszy jest nasz niedzielny mecz. Jesteśmy pozytywnie naładowani i pełni energii po remisie z Wisłą Kraków. Będzie ciekawie, bo Górnik to przecież zespół, który też twardo walczy - mówi Seweryn.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online