Forum
 

Wątek kulturalny

Środę część ekipy Górnika spędziła na zajęciach pozasportowych. Miedzy innymi kapitan drużyny Jerzy Brzęczek oraz trener Ryszard Wieczorek z żonami pojechali do Warszawy na spektakl "Upiór w Operze". Zaproszenie wysłał do Zabrza Paweł Dangel, prezes Allianz Polska, z wykształcenia... reżyser teatralny. Z kolei inna ekipa, z Dawidem Jarką na czele, odwiedziła jedną ze szkół w Lublińcu, gdzie piłkarze spotkali się z uczniami. - Jak Marcin Wodecki zaśpiewał "Pszczółkę Maję", to dziewczyny były wniebowzięte - żartuje najskuteczniejszy w tym sezonie piłkarz Górnika.
Podobne spotkania to w Górnik już norma. Piłkarze, najczęściej w grupach po czterech, jeżdżą do szkół Zabrza i okolic, gdzie spotykają się z kibicami. - Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom naszych sympatyków, reagujemy na ich zaproszenia. Dla nich to wielka satysfakcja, a my wierzymy, że zdobywamy kibiców na lata - twierdzi Krzysztof Maj, dyrektor Górnika ds. marketingu. - Widać po trybunach, że kibic jest naszym ogromnym atutem. Wiele tysięcy z osób, które przychodzą na stadion, nie mieszka w Zabrzu. Mamy dziś fanów w większości miast i miejscowości na Śląski. Trzeba o nich dbać - dodaje Maj. Niewielu z nich zobaczy jednak najbliższy ligowy mecz Górnika z Cracovią na wyjeździe. Zabrzanie chcieli 1500 biletów, jednak dostaną tylko 350.
W związku z wyjazdem trenera Wieczorka do Warszawy, popołudniowy trening prowadził Marek Kostrzewa. Wcześniej część zawodników miała zajęcia indywidualne. Na 16:00 dotarli już na Roosevelta piłkarze, których Leo Beenhakker powołał na towarzyski mecz z obcokrajowcami w Szczecinie. - Oglądałem i bardzo podobali mi się... cudzoziemcy. Świetnie potrafili utrzymać się przy piłce, stworzyli kilka wybornych okazji. Najlepszy? Arboleda. Jego gra bardzo przypadła mi do gustu - twierdzi Jarka, który kilka lat temu grał w jednej drużynie juniorów Gwarka Zabrze między innymi z Mariuszem Magierą i Łukaszem Piszczkiem, a przede wszystkim z Adamem Danchem.
Trzech graczy Gwarka wybiegło we wtorek na boisko w kadrze Beenhakkera. Dlaczego nie czterech? - Trochę liczyłem na powołanie, ale nie robię z tego tragedii. Co ma powiedzieć Adrian Sikora, który na pewno na nie zasłużył... Gra wybornie, a jest trochę starszy niż ja. Robię swoje, mam "młodzieżówkę" i może dostanę jeszcze szansę u trenera Beenhakkera, ale raczej już po Euro 2008. Na razie kibicuję kolegom, choć taki Łukasz dostał we wtorek niewiele piłek od kolegów. Trudno mu było błysnąć - ocenia grę Piszczka napastnik Górnika.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online