Forum
 

Pięć razy "P"!

W bramce Boris Pesković, w obronie Patrik Pavlenda, Mariusz Pawelec, Michał Pazdan i Tadas Papeczkys. Wszystko wskazuje na to, że w niedzielnych derbach z Ruchem blok defensywny Górnika w komplecie będzie się składał z piłkarzy, których nazwiska zaczynają się na literę „P”. 

To oczywiście przypadkowa zbieżność i efekt kartki, którą w niedzielę ujrzał Tomasz Hajto. Kapitan Górnika w niedzielnym meczu został ukarany po raz siódmy w sezonie i w Chorzowie nie zagra. Dlatego Ryszard Wieczorek prawdopodobnie będzie musiał przeciwko „Niebieskim” wystawić duet bardzo młodych środkowych obrońców. Problem w tym, że pierwszy raz na trening z zespołem Górnika Pawelec i Pazdan wyjdą w tym tygodniu najwcześniej w czwartek po południu. Wczoraj obaj pojechali na zgrupowanie kadry i środowy mecz z Estonią. - Oczywiście cieszą powołania, które dostają nasi piłkarze. Większy problem polega na tym, że w środę gramy mecz w Pucharze Ekstraklasy, a we Wronkach jest czterech naszych piłkarzy – mówi trener Ryszard Wieczorek.

W klubie był nawet pomysł, by mecz z Cracovią przełożyć na inny termin. – Nie było takiej możliwości. Ekstraklasa idzie klubom na rękę, ale doszłoby do kuriozalnej sytuacji, kiedy my nie mamy rozegranego jeszcze ćwierćfinału, a rywale są po meczu półfinałowym. Nie było terminów. Poza tym Cracovia bardzo wyraźnie powiedziała, że na przełożenie meczu się nie zgadza – twierdzi dyrektor ds. marketingu Górnika, Krzysztof Maj.

Pewnie pole manewru byłoby większe, gdyby udało się w trakcie zimowej przerwy sprowadzić do klubu jeszcze jednego, doświadczonego środkowego defensora. Trener Wieczorek zdawał sobie sprawę, że Hajto często pauzuje za kartki, więc pole manewru może mieć mocno ograniczone. Właśnie dlatego Górnik sprawdzał w Hiszpanii Niemca Marcela Rozgony’ego. Jego umiejętności nie przekonały jednak trenera i Niemiec szybko wyjechał z Hiszpanii.

Przed pierwszym meczem z Lechem, Pazdan rywalizował z Pawelcem o miejsce w wyjściowej jedenastce, choć po ostatnich sparingach można było dojść do wniosku, że Wieczorek postawi na pierwszego z tej dwójki. – Moim zdaniem wypadł bardzo poprawnie. Nawet interwencją, po której sędzia podyktował rzut karny – którego nie było – pokazał, że świetnie się rozwija – chwalił piłkarza drugi trener Górnika, Marek Kostrzewa.

W niedzielę duet zabrzańskich obrońców zagra jednak w meczu, w którym ważne będą nie tylko umiejętności, ale także – a może przede wszystkim – odporność na presję ponad 40000 kibiców. Pewnie dlatego tak ważny będzie dla Wieczorka powrót na boisko do drugiej linii chorego w niedzielę Jerzego Brzęczka. Alternatywa dla dwójki Pazdan-Pawelec? Może pochodzący z Rudy Śląskiej Adam Danch, który w przeszłości wiele razy grał już na środku obrony i w Hiszpanii był sprawdzany właśnie jako „środkowy”. Zresztą z dobrym skutkiem. Wiele będzie zależało od tego, jak Danch wypadnie w jutrzejszym meczu z Cracovią w Pucharze Ekstraklasy.

W Zabrzu w poniedziałek trwało podliczanie zysków i strat niedzielnej inauguracji. O ile sportowo zanotowano falstart, to mile zaskoczyła frekwencja. – Sprzedaliśmy wszystkie z ponad 14000 przygotowanych biletów, a wcześniej sprzedaliśmy więcej niż 4000 karnetów. Teraz zaczynamy akcję „derby” – kończy Krzysztof Maj.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online