Forum
 

Zabłyśnie na wiosnę

Ten chłopak ma charakter Górnika. Dużo robi, mało mówi. Pracowity jak mróweczka i gadatliwy jak... mnich po ślubach milczenia. Adam Danch, pomocnik Górnika Zabrze, sam tego nie powie, ale w zgodnej opinii fachowców może być rewelacją wiosennej rundy ekstraklasy. 

- O czym tu gadać... - wije się Adam. - Czy ja jestem gwiazda jak Lionel Messi, żeby o sobie mówić?

Trener Górnika Zabrze jest zdecydowanie rozmowniejszy. I nie szczędzi Danchowi komplementów.

- Jego zaletą jest to, że wprawdzie mało mówi, za to dużo robi - ocenia Ryszard Wieczorek. - Nie słychać go, ale dobrze widać na boisku - dodaje.

Drugi Sobolewski

Adam ze spokojem przyjmuje pochwały.

- Fajnie, że mnie doceniają... (cisza). Każdy lubi być chwalony - mówi krótko.

Niektórzy już go porównują do Waldemara Matysika - byłego piłkarza Górnika i reprezentanta Polski Jurka Brzęczka, obecnego kapitana zabrzan czy Radosława Sobolewskiego - podpory Wisły Kraków. Ten ostatni uznawany za najlepszego defensywnego pomocnika naszej ligi też należy do gatunku milczków. Jak ognia unika dziennikarzy.

- Ja nie unikam, tylko o czym miałbym mówić? - tłumaczy z rozbrajającym uśmiechem Adam. - A do Radka jeszcze dużo mi brakuje. To bardzo dobry piłkarz.

Wpaść w oko Beenhakkerowi

Zachwyt trenera Górnika jego młodym podopiecznym może wydawać się zaskakujący, bo przecież jesienią Adam nie brylował na ligowych boiskach.

- Myślę, że po młodzieżowych mistrzostwach świata miał dołek - rzeczowo argumentuje Wieczorek. - Ale co ciekawe: nie pękał, nie skarżył się nawet wtedy, gdy nie mieścił się w meczowej osiemnastce. Zaciskał zęby i robił swoje - chwali Dancha.

Wiosna ma jednak należeć do młodego pomocnika zabrzan. Wieczorek z satysfakcją spogląda na wyniki badań wydolnościowych.

- Jego prędkość progowa wynosi 4,5 metra na sekundę - mówi fachowo. - To dobry wynik. W Polsce nie ma wielu piłkarzy o podobnych osiągnięciach.

Z optymizmem na rundę wiosenną czeka również sam zawodnik.

- Dobrze przepracowałem okres przygotowawczy - cieszy się. - Liczę, że wiosna będzie dla mnie lepsza niż jesień. Teraz chcę grać i wpaść w oko trenerowi Beenhakkerowi - deklaruje odważnie.

Dobija się do reprezentacji

Śmiałe plany Dancha wcale nie są pozbawione realnych podstaw. Bardzo ciepło o swoim imienniku mówi Adam Nawałka, asystent Leo Beenhakkera.

- To bardzo młody zawodnik, ale już jest w stanie decydować o obliczu dobrej pierwszoligowej drużyny, jaką jest Górnik - uważa Nawałka. - Danch mocno zaczyna dobijać się do drzwi reprezentacji Polski. Jego klubowi koledzy Pazdan i Zachorski też mogą być objawieniami rundy wiosennej - kończy Nawałka.

źródło: Super Express



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online