Forum
 

Gierczak gotowy

Piotr Gierczak będzie mógł zagrać w niedzielnym meczu przeciwko Lechowi Poznań, o ile oczywiście znajdzie uznanie w oczach trenera Ryszarda Wieczorka. Piłkarz w piątkowym sparingu z krakowską Wisłą doznał urazu łydki. - Martwi mnie ten uraz, Piotrka czeka w poniedziałek dokładne badanie - mówił jeszcze w niedzielę Wieczorek. Faktycznie, Gierczak przeszedł wczoraj badanie USG. Jak sam twierdzi, wszystko jest w najlepszym porządku. - Mówimy na to "agrafka", czyli drobna dolegliwość, z którą powinienem sobie poradzić. W każdym razie doktor Wawrzynek stwierdził, że od środy mogę zacząć treningi. Czy dwudniowa przerwa z zajęciach może przeszkodzić mi w wywalczeniu miejsca w wyjściowej jedenastce? Nie wiem, pytanie do trenera. Na pewno moja dyspozycja na tym urazie nie ucierpi. W weekend wypocząłem, spędziłem dwa dni z najbliższymi. Mieliśmy w krótkim czasie dwa zgrupowania, więc rodzina mocno się stęskniła - dodaje Gierczak, który we wspomnianym meczu z Wisłą zaprezentował się z bardzo dobrej strony. - Takiej gry od niego oczekuję, potwierdził atuty, które prezentował już jesienią. W ostatnich dniach wypoczął i na pewno będzie silnym punktem drużyny. Gierczak dobrze przygotowany do sezonu jest piłkarzem, na którego zawsze można liczyć - uważa Ryszard Wieczorek, mający w drugiej linii prawdziwy kłopot bogactwa. Powodujący, że ktoś z trójki Brzęczek-Danch-Gierczak w niedzielę zacznie mecz na ławce rezerwowych. Gierczak niczego nie przesądza. - Każdy może coś wnieść do gry. Także wchodząc na boisko z ławki. Gdyby tak się stało, na pewno się nie obrażę.
Może grać Gierczak. Nie powinno być też przeszkód, by w niedzielę na boisko wybiegł Tomasz Zahorski, który z Wisłą nie grał. - Też jest po badaniach, a w piątek nie chcieliśmy ryzykować. To raczej nic groźnego - uspokaja dyrektor sportowy Górnika, Krzysztof Hetmański, który niemal cały wczorajszy dzień spędził w towarzystwie Yannicka Ondoy, który tak udanie wypadł w dwóch weekendowych sparingach Górnika. Zgodnie z zapowiedziami Kameruńczyk wczoraj przeszedł serię kompleksowych badań i testów, co może być wstępem do wykupienia go przez zabrzan z Honvedu Budapeszt. - Niczego jeszcze nie przesądzamy. Nie ma pilnej potrzeby ściągania Ondoy, bowiem mamy w tej chwili czterech napastników. Skoro jednak jest okazja, to na pewno będziemy rozmawiali z jego menedżerem, którego znam z okresu jego pracy w Pasching. Być może ostateczne decyzje zapadną już dziś wieczorem - kończy Hetmański. Jeżeli Ondoa faktycznie trafi na Roosevelta, będzie to prawdopodobnie ostatni transfer dokonany przez Górnik podczas zimowego "okienka" transferowego.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online