Forum
 

Rozmowa z Ryszardem Wieczorkiem, trenerem Górnika

- Dziś mam więcej dylematów personalnych niż przed przylotem do Hiszpanii, ale to dobrze - mówi trener Górnika, Ryszard Wieczorek. - Nie wynikają bowiem ze słabszej formy liderów tylko faktu, że ich potencjalni dublerzy naciskają i walczą o miejsce w pierwszej jedenastce. 

» Dwie gry wewnętrzne jak na pobyt w Hiszpanii to chyba o jedną za dużo. Jest pan zadowolony ze sparingpartnerów?
Ryszard Wieczorek: - Mamy pewien niedosyt. Pobyt tutaj jest zorganizowany perfekcyjnie. Mamy wszystko co potrzebne, by odpowiednio przygotowywać się do rozgrywek. Zabrakło jednak jednego meczu z naprawdę silnym rywalem. Mówiło się o Dynamie Moskwa czy nawet Zenicie St. Petersburg, mistrzu Rosji. Grając jeden taki mecz byłbym w pełni zadowolony. To dla nas lekcja na przyszłość, bo lepszej okazji, by uczyć się od lepszych od nas nie ma.

» To przejdźmy do pana drużyny. Proszę kilka zdań o pozytywnym bólu głowy.
- Zaczyna się w bramce. Świetnie prezentuje się Seba Nowak. Zresztą nie puścił nawet jednego gola. Boris sześć, ale to sprawdzona marka, jest mocny psychicznie. Na tej pozycji rywalizacja wciąż trwa...

» Obrona to Tomasz Hajto i...
- Obok niego o miejsce w składzie rywalizują Pazdan i Pawelec. Obaj są kadrowiczami i naprawdę mocno naciskają. Tomek Hajto z racji klasy i doświadczenia w tej chwili jest pewniakiem. Dziś nie powiem kto zagra obok niego. Na prawej obronie bardzo dobrze prezentuje się Pavlenda. W sobotę też miał swój udział w jednej z bramek, ale już lewa strona? Magiera i Papeczkys idą "łeb w łeb".

» Więc przejdźmy do drugiej linii, gdzie dopiero zaczyna się kłopot bogactwa.
- Ma pan rację. Wydawało się, że Konrad Gołoś nie zdąży na ligę. Teraz szansa na to jest ogromna, a są już gotowi do gry Malinowski i Kiżys, który zaczyna grać na poziomie, którego od niego wymagamy. To strona prawa. Na lewej wydawało się, że Madejski nie ma wielkiej konkurencji. Otóż ma. Darek Stachowiak ma chyba najlepszy okres w swojej karierze. Gra dla zespołu, poprawił defensywę i dziś naciska. W środku też jest wybór. Brzęczek, Gierczak, świetny cały czas Danch i Bajić, który odzyskuje świeżość i na pewno będzie silnym punktem drużyny.

» Od pierwszego meczu?
- Nie wiem. Jeżeli jego wstawię, któryś z piłkarzy, cały czas prezentujących się bardzo dobrze i stanowiących o sile Górnika musiałby siąść na ławce.

» Zostaje atak. Odesłanie Tomasza Moskala do innego klubu to temat nieaktualny?
- Zdecydowanie. Tomek z nami zostaje, wygląda naprawdę obiecująco. Dziś listę napastników otwiera jednak Tomek Zahorski, który na zgrupowaniu kadry na Cyprze nie grał wiele, ale naprawdę jest w gazie.

» Nie miał pan dylematu odsyłając ze zgrupowania Rozgonyi'ego i Escobara.
- Żadnego. To piłkarze blisko i po trzydziestce, a Górnika budujemy w perspektywie kilku sezonów. Gdyby byli o klasę lepsi od piłkarzy, których mam to zostaliby z nami. Tak jednak nie było. Już wolę dawać szansę Wodeckiemu i innym młodym chłopakom.

» Najpierw Lech, potem Ruch... Dociera do was to co dzieje się wokół derbów na stadionie Śląskim?
- Oczywiście. Mamy dostęp do internetu, rozmawiamy z krajem telefonicznie i mamy świadomość, jak ogromne są oczekiwania po tym spotkaniu. A przypomnę, że zaczynamy meczem z Lechem, gdzie pewnie też stadion będzie wypełniony do ostatniego miejsca. To są mecze, które pod każdym względem traktujemy niezwykle poważnie i prestiżowo. I gwarantuję, że piłkarze mają tego absolutną świadomość.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online