Więcej o sparingu z Hamarkameratene

Niecodzienny przebieg miał drugi sparing rozegrany przez zabrzan w Hiszpanii. Do 50 minuty nie padł żaden gol, potem było ich aż osiem. – Jeżeli z czegoś możemy być niezadowoleni to z nonszalancji w obronie. Zbyt łatwo traciliśmy gole – twierdzi Krzysztof Hetmański, dyrektor sportowy Górnika. – Pozytywy? Charakter i gra do końca. W 81 minucie było 1-4, a jednak doprowadziliśmy do wyrównania. Wcześniej Dawid Jarka nie wykorzystał sytuacji sam na sam z ich bramkarzem.
Rywal Górnika to beniaminek ligi norweskiej, z budżetem sięgającym kilkunastu milionów euro. Co ważne, pierwszy raz po kontuzji wyszedł na boisko Konrad Gołoś. – Jeszcze nie jest w pełni swojej dyspozycji, ale powoli wraca do formy. Co zapamiętam z tego meczu? Bramkę Tomka Hajty. Oddał strzał w „okno” z 45 metrów. Gdybym nie widział, trudno byłoby uwierzyć – dodaje Hetmański.
W meczu nie grał Dariusz Stachowiak, który przed południem zaczął narzekać na ból... zęba i musiał odwiedzić dentystę. Być może dziś wyjdzie już na boisko. Natomiast w godzinach popołudniowych powinien dołączyć Tomasz Zahorski.

Skład Górnika: Nowak (46. Peskovic) – Pavlenda, Hajto, Pawelec (60. Pazdan), Papeczkys (60. Magiera) – Malinowski (60. Gołoś), Brzęczek (60. Danch), Bajić, Madejski – Moskal, Gierczak (60. Jarka).

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online