Hetmański: Vega w Górniku? Bzdura

Dzisiaj Górnik zagra drugi sparing podczas hiszpańskiego zgrupowania w Esteponie. Rywalem zabrzan będzie norweski klub Hamarkameratene Hamar. Górnik zagra już bez Argentyńczyka Escobara i Niemca Marcela Rogozyi'ego, którzy po krótkich testach opuścili zgrupowanie. 

Ich przyjazd do Hiszpanii to porażka?
- Trzeba spróbować. Zapewniam, że nie kosztowało nas to nawet jednego euro - mówi Krzysztof Hetmański. Widzieliśmy kasety - myślę o Escobarze - i prezentował się na nich naprawdę dobrze. Wiem jednak, że film i trening oraz mecz to często dwa inne światy. Dlatego przyleciał.

I strzelił dwie bramki.
- Dlatego wideo nie wystarczy. Były treningi, były mecze.. Nie jest lepszy od naszych chłopaków, a tylko pod tym warunkiem mogliśmy podpisać z nim kontrakt. Podobnie jest z Marcelem. Znam go z Niemiec, graliśmy razem w Magdeburgu. Dlatego dostał szansę. Nie wypadł źle, ale jak zobaczyliśmy grę Adasia Dancha w sparingu to zadaliśmy sobie pytanie. Inwestować w 30-letniego Niemca czy 20-letniego chłopaka z Rudy Śląskiej. Odpowiedź była prosta.

Danch wraca do gromy z mistrzostw świata w Kanadzie?
- Mam taką nadzieję. W tej chwili prezentuje się rewelacyjnie. I to na pozycji środkowego obrońcy, gdzie mamy jeszcze Pazdana i Pawelca, czyli naszą młodzież z szerokiej kadry Leo Beenhakkera. Trzeba na nich stawiać, jeżeli buduje się zespół na kilka lat, a nie na kilka miesięcy. Ta trójka u boku Tomka Hajty powinna robić wiosną duże postępy.

Czyli obronę Górnik już ma. Wyjechał jeden Argentyńczyk, ma przyjechać drugi...
- Bzdura. Padło w prasie nazwisko naprawdę dobrego napastnika Vegi, ale od tygodnia nie ma najmniejszych szans, by trafił do Górnika. Pisanie takich "nowości" nie ma sensu. Musielibyśmy za niego zapłacić 300 tysięcy euro, czyli ponad milion złotych, a to nie mieści się obecnie w naszej polityce kadrowej i finansowej. Sprawy nie ma. Być może do końca tygodnia dojedzie jeszcze do nas jeden napastnik zza granicy. Każdego dnia sporo się dzieje, sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Poczekajmy jeszcze 2-3 dni.

Nadal nie gra Konrad Gołoś. To jest problem?
- Leczył długo kontuzję. Po takiej przerwie nie wraca się z dnia na dzień na boisko. Trenuje, ale jeszcze nie jest gotowy do wyjścia na boisko. Dlatego wolimy kilka dni poczekać.

Zahorskiego brakuje?
- Oczywiście, że chcielibyśmy go mieć do dyspozycji od pierwszego dnia zgrupowania, ale dla Górnika to zaszczyt, że nasz piłkarz może walczyć na Euro 2008. Jest pod dobrą opieką i w czwartek dołączy do drużyny. Szansę dostaną inni. W meczu z Metalurgiem za Madejskiego wszedł Stachowiak, a za Magierę - Papeczkys. I wypadli świetnie. Dziś naprawdę trudno powiedzieć, który z nich zagra w lidze. Zresztą to pytanie do trenera.

Skoro wyjechał Escobar to szansa Tomasza Moskala na pozostanie w Górniku chyba rośnie?
- Tomek od pierwszego treningu w styczniu pokazuje, że zależy mu na grze w Górniku. Szanse na pozostanie ma ogromne. Szczególni po tym co pokazuje w Hiszpanii. Ma ważny kontrakt, więc na dziś kwestii jego odejścia nie ma. Z drugiej strony - jak mówiłem - myślę, że jeszcze w tym tygodniu dojdzie do nas jeden napastnik na testy. "Okienko: transferowe w kraju trwa, więc sporo może się jeszcze wydarzyć.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online