Nawet Hajto się nie śmieje

W Esteponie Tomasz Hajto lubi dokuczać Sebastianowi Nowakowi i Tomaszowi Laskowskiemu. - Dajcie bramkarza - często śpiewa. Jednak gdy do bramki wchodzi Boris Pesković przestaje żartować.
Tomek, na dwadzieścia strzałów, dwa razy trafia i dlatego ze mnie się nie śmieje - wyjaśnia Pesković zmienne zachowanie Hajty. Ten po nieudanych interwencjach Nowaka i Laskowskiego śmieje się do łez, a nawet wraz z Jerzym Brzęczkiem tarza z radości w trawie.

- Nie robi tego złośliwie. Chce tylko, żeby było wesoło - tłumaczy kolegę Pesković, który jako jedyny z trójki bramkarzy potrafi zamknąć usta liderowi obrony Górnika. - Jak ja stoję w bramce to mówię Tomkowi: "Dajcie dobrego strzelca".

Słowak dał szkołę, "Gianniemu" i nie tylko jemu, w trakcie treningu rzutów wolnych. - Robię wszystko, żeby być w jak najlepszej dyspozycji na rundę wiosenną - mówi Pesković.

- Na początek gramy z Lechem Poznań i Ruchem Chorzów, a takie mecze mobilizują. Rok temu nie dogadałem się z chorzowianami. Umówiliśmy się na kilka rzeczy, ale na papierze wyglądało to inaczej. Cieszę się więc, że po jesieni prowadzę z Ruchem 1:0. Teraz chcę ten wynik poprawić - deklaruje bramkarz.

Pesković nie jest jednak pewny miejsca w pierwszej jedenastce. Na zajęciach prezentuje się lepiej od kolegów, ale w meczu sparingowym z Metalurgiem Zaporoże puścił dwa gole, podczas gdy Nowak zachował czyste konto.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online