Forum
 

48 godzin Zahorskiego

Górnik tej jesieni imponuje szczególnie na własnym boisku. Po pierwszej wpadce z Legią (0:3) zabrzanie wygrali wszystkie, kolejne mecze. Dziś inaugurują ostatnią jesienną kolejkę ligi, goszcząc na Roosevelta łódzki Widzew. Pytanie dnia? Czy z Tomaszem Zahorskim w wyjściowej jedenastce. Zabrzański kadrowicz, który wczoraj skończył 22 lata, a ostatnio regularnie strzelał dla Górnika gole, w środę grał ponad 70 minut przeciwko Serbom.

- Mecz ligowy grany po dwóch tygodniach przerwy to spora niewiadoma?
Ryszard Wieczorek: - Niewiadoma na pewno. Zresztą nie mówię tylko o mnie, a pewnie o każdym trenerze w lidze. Dlaczego? Chyba każdy miał w tym czasie problemy z boiskami treningowymi, ale chyba my - na Śląsku - największe, skoro tutaj zima zaatakowała najmocniej. Nie można do końca zrealizować tego, co się wcześniej założyło, ale nie będę narzekał. Wyjdziemy na boisko i będziemy chcieli ten mecz wygrać.

- Jesteście zdecydowanym faworytem. Przynajmniej taka panuje powszechnie opinia.
- Mnie cieszy, że dobrą grą w rundzie jesiennej zapracowaliśmy sobie na takie oceny. Nie jest jednak tak, że Górnik wyjdzie na boisko i wygra. Nie mamy jeszcze drużyny, która może bez wielkiego wysiłku zdobywać punkty. To naprawdę jest efekt ciężkiej pracy, podejścia piłkarzy, pomysłu na mecz.

- I skuteczności. Ostatnią wygraną zapewnił Górnikowi Tomasz Zahorski. Rozumiem, że w tej chwili jest w podróży?
- To prawda. Dojedzie do nas wieczorem (rozmawialiśmy z trenerem w czwartkowe popołudnie – przy. autor) i to jest problem. Oczywiście bardzo mnie cieszy, że Tomek zagrał i jest w kadrze. Mogę oddać nawet cały zespół, ale pod warunkiem, że Górnik nie będzie grał ligowego meczu dwa dni po spotkaniu reprezentacji. Jako jedyny zespół ligi, który dał kadrowicza – a nie było ich wiele – gramy w piątek. Mnie bardzo cieszy, że ludzie chcą oglądać Górnika w telewizji, wiem że z tego jest dla klubu kasa, ale też chcę mieć wszystkich graczy przygotowanych do meczu. Na trybuny przychodzi kilkanaście tysięcy ludzi i oni też mają prawo zobaczyć zespół w optymalnym zestawienie. A z tym może być problem.

- Zahorski może nie zagrać?
- Nie wiem. Przyjedzie, przejdzie pewne badania, muszę z nim porozmawiać i wtedy podejmiemy decyzję. Chciałbym, by wyszedł od początku, ale teraz są to tylko spekulacje. A jest to ważny piłkarz tej drużyny.

- Który w Belgradzie zagrał jako lewy pomocnik.
- Mnie to nie zaskoczyło. Wie pan gdzie trener Beenhakker oglądał „Zahora”? W Grodzisku, kiedy 65 minut grał jako boczny pomocnik. Musiał brać pod uwagę takie rozwiązanie. Zresztą Tomek zagrał z Serbami bardzo dobrze. Odważnie, skutecznie i bardzo spokojnie. W tak trudnych warunkach nie było to łatwe.

- Gdyby nie zagrał?
- Jest Tomek Moskal, który ostatnio kilka razy pokazał dobrą dyspozycję. Generalnie większość piłkarzy zgłasza akces do gry w lidze. Moskal, Stachowiak, Pazdan... Mnie może to tylko cieszyć, bo mam pole manewru.

- Większy problem to dyspozycja Zahorskiego po meczu kadry czy kontuzja Papeczkysa?
- Tomek jest brany pod uwagę, Pepeczkys na pewno nie zagra. Mam dwóch piłkarzy, którzy mogą wyjść na lewą stronę obrony. Dziś więcej nie powiem.

- Kończycie rundę jesienną. Wynik meczu może wpłynąć na jej końcową ocenę?
- Ocena rundy na podstawie jednego spotkania, granego po przerwie i treningach w naprawdę trudnych warunkach, nie byłaby miarodajna, ale wiem, że dla kibiców ważne jest ostatnie wrażenie i oczekują tej wygranej. Inny wynik niż nasza wygrana na pewno byłby rozczarowaniem. Nie zmieni on jednak założeń przedsezonowych. Mamy grać w ósemce i robimy swoje. Spokojnie i konsekwentnie.

- Słowo o Widzewie?
- Zespół nieobliczalny. Widziałem jak grali z Sosnowcem, byłem na tym meczu. Nie wygrali na własne życzenie, bo byli na pewno lepsi.

- Jest tam niejaki Łukasz Juszkiewicz. Rok temu był jednym z najważniejszych graczy Górnika. Dziś grałby w pańskiej drużynie?
- To ciekawy zawodnik, szczególnie w grze defensywnej. W tym elemencie można na nim polegać. Jak grałby z zespole walczącym o wyższe cele, jaki ma charakter, jak wkomponowałby się w zespół? Tego po prostu nie wiem. Mam Brzęczka, Gierczaka, Dancha... I jeszcze kilku pomocników. I na nich liczę w piątek.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online