Forum
 

Bukalski: Chcę zostać w Zabrzu

Krzysztof BukalskiTo prawdziwy, piłkarski obieżyświat. Karierę zaczynał w Krakowie, a później występował m.in. na boiskach Belgii, Cypru. Teraz Krzysztof Bukalski, pomocnik Górnika Zabrze, zastanawia się, co będzie robił, gdy zawiesi buty na kołku. 

- Zawsze mogę zająć się handlem nieruchomościami. Nie ukrywam, że jako zawodnik "prochu" już nie wymyślę i świata nie podbiję. Dlatego teraz muszę na spokojnie przemyśleć, co chcę dalej osiągnąć. Mam kilka możliwości i nie ukrywam, że chętnie pozostałbym w Zabrzu - twierdzi pomocnik Górnika Krzysztof Bukalski.

- Jaka będzie pana przyszłość w Górniku?
- Moja piłkarska kariera dobiega końca. W Górniku jako zawodnik się już nie spełnię. Możliwości kondycyjne już nie te, w końcu człowiek ma na karku prawie czterdziestkę. Rozmawiałem w czerwcu z zarządem na temat mojej roli w drużynie i pozytywnie zapatruję się na dalszą współpracę z tym klubem. Po wypełnieniu kontraktu zawodniczego mam nadzieję, że otrzymam od włodarzy jakąś konkretną propozycję, ale na razie nie ma co się śpieszyć.

- Dla takiego rutyniarza nie ma już miejsca w składzie Górnika?
- To żadne zaskoczenie. Mam już swoje lata, a w tak dobrze poukładanym klubie jak obecnie Górnik Zabrze myśli się o przyszłości. Trzeba zwolnić miejsce w podstawowej jedenastce młodym, perspektywicznym graczom, dlatego naturalną koleją rzeczy jest to, że tacy piłkarze jak ja lądują na ławce. Trener Wieczorek jednak nie rezygnuje z moich usług i jeśli zespołowi potrzebny jest spokój i doświadczenie, to sięga po mnie w meczach młodej ekstraklasy czy pucharach.

- Chciałby pan zastąpić obecnego trenera?
- A kto nie chciałby prowadzić takiej drużyny jak Górnik?! Oczywiście żartuję, bo pozycja trenera Ryszarda Wieczorka jest niezagrożona. Poza tym nie mam odpowiednich uprawnień do prowadzenia drużyny I-ligowej. Skończyłem na razie kurs drugiej klasy i muszę się jeszcze "obronić", dlatego na razie o prowadzeniu zabrzan mogę tylko pomarzyć.

- Nie ciągnie pana na stare śmieci?
- Nie ukrywam, że jestem bardziej związany z Krakowem. To tutaj mam rodzinę, tutaj się wychowałem. W Zabrzu jednak przeżyłem wiele miłych chwil i zostawiłem tutaj kawał zdrowia. Nie chcę się rozstać z tym klubem. Jeśli chodzi o jakiekolwiek propozycje z Krakowa, to jest cisza. Poczekamy, zobaczymy. Na pewno nie podejmę decyzji zbyt szybko. Nawet gdyby w piłce mi się nie powiodło, to mam jeszcze firmę związaną z nieruchomościami, więc mam gdzie wrócić, gdyby coś się nie udało.

źródło: Super Express



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online