Jarka: Podpatruję Henry'ego

- Najbardziej podoba mi się Thierry Henry i jego fenomenalna "zewnętrzna stopa". Podpatruję jego grę, żeby strzelać bramki w podobny sposób - mówi w rozmowie z "Trybuną" napastnik Górnika, Dawid Jarka. 

» Który z Pana 10 ligowych goli był najważniejszy?
Dawid Jarka: - Każdy był ważny. Jednak tej najważniejszej bramki w sezonie jeszcze nie strzeliłem.

» Ale w spotkaniu z Polonią Bytom aż trzy, a to Pana były klub…
- Byłem wyjątkowo zmotywowany na ten mecz. W Bytomiu pracuje wielu ludzi, którzy mnie pamiętają. Chciałem się pokazać z jak najlepszej strony i to mi się udało. Nie zamierzałem skrzywdzić Polonii, ale taka jest piłka. Nie ma miejsca na sentymenty.

» W dwóch ostatnich meczach – z ŁKS i Koroną – to nie Pan, tylko kadrowicz Tomasz Zahorski wpisał się na listę strzelców. Tak już zostanie?
- Na pewno dzięki temu powołaniu Tomek czuje się pewniej na boisku. Różnica między nami polega na tym, że on wykorzystuje wszystkie okazje do zdobycia bramki. Mnie natomiast brakuje trochę szczęścia i wyrachowania. Gdybym w kilku sytuacjach lepiej się zachował, to tych goli miałbym znacznie więcej.

» Jak Pan odebrał brak powołania do reprezentacji na mecze w eliminacjach Euro? Wiele osób domagało się Pana obecności w kadrze.
- Podszedłem do tego bardzo spokojnie. Jestem jeszcze młody i mam czas, by zaistnieć w kadrze. Muszę dużo nad sobą pracować, bo to dopiero początek moich występów w lidze, w której gram raptem drugi sezon. Cieszę się z powołań do reprezentacji młodzieżowej, a na trenera Beenhakkera się nie obraziłem.

» W kadrze grają Matusiak i Żurawski, a w tym sezonie tylko ten pierwszy zdobył, i to dopiero niedawno, bramkę dla swego zagranicznego klubu. Kto w takim razie powinien być powoływany? Zawodnik z polskiej ligi seryjnie strzelający gole, czy rezerwowy z zagranicy?
- Trudno mi się na ten temat wypowiadać. Z pewnością selekcjoner widzi w nich coś, czego nie dostrzega we mnie. Ale wiem, że bacznie przygląda się mojej grze. Jeśli będę robił postępy, to na pewno powołanie mnie nie ominie. Dlatego muszę robić swoje, nie patrząc na innych.

» Na razie gra Pan w reprezentacji młodzieżowej, która zawodzi w eliminacjach mistrzostw Europy – przegraliście z Rosją i Hiszpanią…
- To prawda. Awans praktycznie mamy z głowy. Wielka szkoda, bo stworzyliśmy ciekawą drużynę, której jednak brakuje zgrania. Myślę, że nie wykorzystano moich atutów, które prezentuję w lidze. Trudno coś zrobić, gdy otrzymuje się długie podania za plecy. Ponadto w spotkaniu z Hiszpanią wystąpiłem na środku pomocy, przez co moja gra nie wyglądała najlepiej.

» Już w Gwarku Zabrze był Pan znany ze skuteczności. Jak przebiegała aklimatyzacja w Górniku?
- Początki miałem trudne. Nie dostawałem zbyt wielu szans od trenera Motyki. Trudno było mi się przebić do podstawowego składu. Później wchodziłem na pięć, dziesięć minut, ale w tak krótkim czasie trudno zaprezentować się korzystnie. Górnik wyglądał słabo. Mieliśmy jedną sytuację na mecz, co było przekleństwem dla napastnika. Teraz gramy bardziej ofensywnie, więc okazji do zdobywania bramek nie brakuje także dla mnie.

» Czy odejście do Widzewa Arkadiusza Aleksandra było dla Pana przepustką do gry w wyjściowym składzie?
- Po odejściu Arka zwolniło się miejsce w ataku, ale i tak od początku drugiej rundy poprzedniego sezonu nie grałem. Przyszedł nowy szkoleniowiec Zdzisław Podedworny, a ja, mimo że w sparingach zdobyłem najwięcej bramek, ligowe spotkania oglądałem zwykle z ławki rezerwowych. Przełomowy okazał się mecz z Cracovią. Wyszedłem w pierwszym składzie i strzeliłem gola. Tak samo w kolejnych spotkaniach z Groclinem i Bełchatowem. To były trzy mecze z rzędu, w których grałem od początku i za każdym razem trafiałem do siatki. Okazało się, że warto dać mi szansę. Byłem jednym z najlepszych zawodników zespołu i dołożyłem swoją cegiełkę do utrzymania Górnika w lidze.

» W tym sezonie gra Pan i trafia regularnie, mając szansę na koronę króla strzelców. Kto będzie największym konkurentem do końcowego triumfu?
- Trudno przewidzieć. Dziś przewodzę ja, za tydzień może to być ktoś inny. Największe szanse mają zawodnicy Wisły i Legii. Te drużyny grają ofensywnnie, przez co napastnicy mogą strzelać w każdym meczu po dwie, trzy bramki.

» Ostatnim królem strzelców z Górnika był Adam Kompała, który w 2000 roku strzelił 19 goli. Poprawi Pan jego osiągnięcie i będzie najskuteczniejszym graczem sezonu?
- Tak sobie postanowiłem, z czego na początku niektórzy się śmiali. Po trzech bramkach strzelonych Polonii powiedziałem, że marzę o zdobyciu korony króla strzelców. Zawiesiłem sobie poprzeczkę bardzo wysoko, ale będę dążył do celu.

» Marzy Pan o wyjeździe za granicę?
- Gdyby pojawiła się ciekawa oferta, na pewno bym ją rozważył. Jednak zbytnio się tym nie ekscytuję. Muszę być w dobrej formie i wiedzieć, że jestem gotowy na taki wyjazd. Na razie nigdzie mi się nie spieszy. W Górniku czuję się dobrze i myślę, że jeszcze przez rok lub dwa tu pogram.

» Już próbował Pan sił w Larissie...
- W miarę upływu czasu traktuję pobyt w Grecji jako przydatny staż. Nie zagrałem tam ani razu, ale miałem okazję trenować z pierwszym zespołem i bardzo dobrymi zawodnikami – reprezentantami swoich krajów. Na pewno nie cofnąłem się w rozwoju. Co więcej, zyskałem sporo doświadczenia.

» Niektórzy widzą w Panu drugiego Lubańskiego albo Furtoka.
- To byli znakomici piłkarze. Dużo mi do nich brakuje. Chciałbym sobie wyrobić nazwisko, ale czeka mnie wiele pracy. Mam dopiero 20 lat i najważniejsze, żeby zdrowie dopisywało.

» Który napastnik jest dla Pana wzorem?
- Od dziecka moim idolem jest David Beckham, choć nigdy nie był napastnikiem. Dlatego najbardziej podoba mi się Thierry Henry i jego fenomenalna „zewnętrzna stopa”. Podpatruję jego grę, żeby strzelać bramki w podobny sposób.

źródło: Trybuna



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online