Forum
 

Nowak: Widać po koszulkach...

Jeszcze rok temu był kapitanem Widzewa Łódź. Niedawno Marcin Nowak za porozumieniem stron rozwiązał jednak kontrakt z łódzkim klubem. - Dlaczego? Bo wiosną grałem jedynie w trzech meczach, więc nie widziałem sensu, aby tam pozostać. Zresztą klubowi pewnie też było to na rękę - powiedział 28-letni piłkarz. 

» Jak zatem przygotował się pan do nowego sezonu?
- Byłem przez kilka ostatnich dni na obozie z Jagiellonią. Miałem w Białymstoku podpisać kontrakt, co nie udało się z niewyjaśnionych przyczyn. Trener Artur Płatek zapewniał mnie, że widzi mnie w zespole. Ustaliłem nawet warunki kontraktu, ale finalizowanie przedłużało się i w końcu uznałem, że nie mam już czasu. Dostałem z Zabrza telefon z propozycją, abym zagrał w sparingu, więc jestem.

» Pewnie w obronie, ładna asysta. Może chyba być pan z siebie zadowolony?
- Obecnie, w systemie gry czwórką w linii, skrajny obrońca musi się podłączać do akcji ofensywnych. Każdy trener tego wymaga, więc nie pozostaje mi nic innego, jak się do tych wymagań stosować. Ocenę zostawię trenerowi. Czas pokaże, czy to był dobry mecz w moim wykonaniu. Bo jeśli tak istotnie było, to pewnie będę rozmawiał z działaczami.

» Kiedyś grał pan już w Zabrzu...
- Znam się z Piotrkiem Gierczakiem z czasów spędzonych w Gwarku. Mieszkaliśmy w tym samym internacie, nie graliśmy jednak razem, bo byłem w młodszym roczniku. Górnik? Po koszulkach widać, że wszedł poważny sponsor, ale o co będzie walczył? Nie wiem, tym bardziej, że nie podpisałem kontraktu i jestem w tym klubie bardzo krótko.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online