Kręcenie Stanisławem

Wczoraj prezes GKS-u Katowice Piotr Dziurowicz doszedł do porozumienia ze sternikiem Górnika Zabrze Zbigniewem Koźmińskim i obaj panowie ustalili, że napastnik "Gieksy" Stanisław Wróbel wróci do Zabrza. Katowiczan po prostu nie stać na zapłacenie 150 tysięcy złotych, by sfinalizować jego transfer. Problem w tym, co na to zawodnik? Wróbel ma ważny kontrakt w Katowicach i może nie chcieć odejść... - Zostałem już poinformowany o całej sytuacji, jestem po rozmowie z panem Dziurowiczem - mówi piłkarz. - Skoro mam wrócić do Górnika, to musze wiedzieć na jakich zasadach. Mam ważny kontrakt w GKS, transfer był definitywny, więc mój stary kontrakt w Górniku już jest nieważny. To przecież nie moja wina, że transakcja nie doszła do skutku. We wtorek spotkam się z prezesem Koźmińskim i wtedy będę już mądrzejszy.
Wiadomo, że optymalnym rozwiązaniem dla pana Stanisława byłoby, gdyby po całym zamieszaniu został wolnym zawodnikiem, z kartą na ręce. Trudno jednak przypuszczać, że ktoś zrezygnuje z pieniędzy za niego, ot tak... - Wiem, że ja też będę musiał iść na ustępstwa. Nie ukrywam, że w zimie miałbym możliwość zmiany barw klubowych, ale czas są trudne. Wróbla z kartą przyjmą chętnie, Wróbla, który sporo kosztuje, już nie. Tak to mniej więcej wygląda - westchnął napastnik.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online