Forum
 

Kary dla piłkarzy Górnika

Termin może najszczęśliwszy nie był. Tylko trzy dni po meczu z Łęczną, ale to nie jest dla nas żadne usprawiedliwienie. Wygrywamy dwa mecze z rzędu w lidze, a tu kontrolna gra zepsuje człowiekowi humor - tak przegraną Górnika Zabrze 1:2 w... Wolbromiu skomentował trener Waldemar Fornalik. Zabrzanie już wcześniej byli zaproszeni do grającego w lidze okręgowej klubu Przebój, by rozegrać mecz charytatywny. - Charytatywny, to nie znaczy "bez zaangażowania i chęci wygrania". Fajnie napisaliście kilka dni temu, że Górnik jest tylko jeden. To prawda. W świadomości każdego kibica ta nazwa kojarzy się z klubem z Zabrza. A taki klub, nawet jeżeli dziś nie jest mocarzem w naszej lidze, musi się szanować. I szanować kibiców. Tego w Wolbromiu nie było. Dlatego ukaraliśmy piłkarzy za brak profesjonalnego podejścia do wykonywanych obowiązków - dodaje prezes klubu Zbigniew Koźmiński.
Kary nie są równomierne. Zależą od wysokości kontraktów, jakie piłkarze mają podpisane z klubem. - W pierwszej połowie wyglądało to "bezpiecznie". Prowadziliśmy 1:0, było kilka sytuacji... Po przerwie było po prostu źle. Nie robimy z tego sensacji i tragedii. Nie o to chodzi. Skoro jednak gramy mecz, a bezpośrednie zaplecze dostaje szansę, wymagam zaangażowania i profesjonalizmu. Taki wstrząs zawsze jest dobry i lepiej, że miał miejsce teraz, a nie w lidze. I to jedyne pocieszenie - twierdzi Waldemar Fornalik, który wczoraj odbył z drużyną "męską" rozmowę. - Nie przegraliśmy od miesiąca, wierzę, że pokonamy Polonię na zakończenie ligi, ale tak jak w tym sparingu, grać nie można - dodaje prezes Koźmiński. Co na to piłkarze? - To wstyd. Ale też lekcja. Jeszcze raz okazało się, że nie da się wygrać bez zaangażowania i biegania. Poniżej pewnego poziomu nie możemy schodzić, niezależnie od tego, z kim gramy i na jakim boisku - uważa Michał Probierz. W Wolbromiu nie bronił Piotr Lech, który nadal odczuwa skutki "wejścia" korkami przez jednego z piłkarzy Łęcznej. W obronie był sprawdzany Madrin Piegzik, a na środku defensywy Grzegorz Jakosz. Po przerwie w drugiej linii wystąpił duet nastolatków, Gaudinho - Bukowiec. Ten drugi to największy pechowiec wtorkowego meczu. Nie dość, że został ukarany, to jeszcze tuż przed końcem spotkania został odwieziony do szpitala z podejrzeniem wstrząśnięcia mózgu. Bukowiec prawdopodobnie do końca tygodnia nie będzie trenował. Tymczasem Probierz nie ukrywa, że obecny kalendarz rozgrywek jest "chory". - Paranoja. Gramy co dwa tygodnie. Został jeden mecz i czekają nas cztery miesiące przerwy, a wiosną tylko trzynaście spotkań. Naprawdę można współczuć trenerom, którzy w tej sytuacji mają przygotować zespół do sezonu. Nie wiem, czy dla nas lepsze nie byłoby granie wiosna-jesień, a już na pewno trzeba wrócić do szesnastu drużyn w lidze. Ja bym to zrobił już od nowego sezonu.

źródło: Sport
nadesłał: Marten



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online