Pomeczowe wypowiedzi trenerów

Czesław Michniewicz (fot. Hania)Trener Zagłębia Czesław Michniewicz: - Jestem bardzo zadowolony, że udało nam się wygrać spotkanie, którego tak bardzo się obawialiśmy. Górnik potrafił ostatnio wygrać z Legią i na pewno był to dla nas sygnał ostrzegawczy. Wiedzieliśmy w jaki sposób zwyciężył z Legią - sercem i dużym zaangażowaniem. Wiedzieliśmy co nas czeka, że będzie to ciężkie spotkanie. Nastawialiśmy się psychicznie, że musimy podjąć walkę z piłkarzami Górnika. Pierwsze minuty i Górnik i my graliśmy ostro. Faule i kartki, nie wszystko przebiegało w sportowej atmosferze.
Pierwsza bramka wpadła po ładnej akcji, ale sam strzał był szczęśliwy - piłka odbiła się od pleców bramkarza. Być może gdyby się nie odbiła to dobiłby ją Kolendowicz, który był niedaleko. Kolejna bramka również szczęśliwa, Wojtek Łobodziński zdecydował się na strzał, był rykoszet i wpadła bramka na 2:0. No i trzecia bramka, rzadko się zdobywa bramki przewrotką. Można powiedzieć, że szczęście było po naszej stronie, bo w łatwiejszych sytuacjach nie strzelaliśmy, za to strzelaliśmy z tych trudniejszych. Jestem bardzo zadowolony, bo ostatnich dwóch meczów nie mogliśmy zaliczyć do udanych, a tutaj udało się wygrać i na pewno lepiej się teraz czujemy. Współczuje trenerowi Markowi, bo wiem jak czuje się trener, gdy przegrywa mecz u siebie. Ale głowa do góry, Górnik to młody i ciekawy zespół, następne mecze na pewno będą dużo lepsze.

Trener Górnika Marek Motyka: - Dziękuję za ciepłe słowa, na które tak naprawdę nie zasłużyliśmy. Dziś totalnie się skompromitowaliśmy. Wstydziłem się, że stałem przy ławce Górnika Zabrze. Niektórzy zawodnicy nie zdają sobie sprawy jaki szyld noszą na piersi. Ośmieszyliśmy się przed kibicami totalnie, bo można przegrać 1:0 ale trzeba przynajmniej nawiązać walkę. Dziś praktycznie nie istniała żadna linia. Nie było poza Danchem, ani jednego zawodnika, który próbował cokolwiek w tym zespole uporządkować. Nie było boków, nie było środka, nie było napastników, nie było zespołu. Pokazaliśmy totalną bezradność. Będąc u siebie nie oddaliśmy praktycznie strzału na bramkę, aby zmusić bramkarza do interwencji. Poza stałymi fragmentami gry, które w jakimś sensie są zagrożeniem to na boisku nie istnieliśmy. Oczywiście miałem ogromne pretensje do zespołu. Bramki kuriozalne: pierwsza absolutnie do przewidzenia, wystarczyło, aby Prokop bardziej zdecydowanie zablokował strzał, ale niestety spóźnił się i pech chciał, że piłka odbiła się od pleców Laskowskiego i wpadła do siatki. Powiedziałem w przerwie, że jest 45 minut na odrobienie strat i trzeba grać bardzo konsekwentnie, bo jeżeli stracimy drugą bramkę to nie jesteśmy w stanie tym zespołem wygrać tego meczu. Niestety przydarzył się drugi strzał, gdy piłka odbiła się od pleców i zmieniła kierunek. Dwa takie prezenty spowodowały, że Zagłębie grało bardzo spokojnie. Doświadczony, ograny zespół przewyższał nas dzisiaj co najmniej o klasę. Szczerze powiedziawszy na ławce zostały zgliszcza, ludzie którzy są zdrowi. Nadmiar kontuzji spowodował, że pole manewru w Górniku było praktycznie żadne.
Gratuluję i postawy i wyniku trenerowi Michniewiczowi. Ja jestem tym meczem załamany, nie takiego obrotu sprawy się spodziewałem. Można mecz przegrać, ale my dziś nie podnieśliśmy nawet rękawicy i nie próbowaliśmy ambicją i sercem nadrobić braków jakie są w tym zespole. Prawda jest taka, że niektórzy zawodnicy nie dorośli do tego by grać w pierwszym składzie, ale grają z tego względu, że nie mam zdrowych zawodników. Mam 6 podstawowych zawodników kontuzjowanych, ale to marne usprawiedliwienie. Szansę pokazania się mieli ci, którzy nie grali ostatnio i niestety totalnie zawiedli. Jeszcze raz gratuluję trenerowi Michniewiczowi, natomiast ja za swój zespół totalnie się wstydzę.

źródło: własne / Hania



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online