Forum
 

Przebudowa defensywy

Tomasz Prasnal, Andrzej Bednarz, Sławomir Jarczyk... To tylko część piłkarzy Górnika, których zabraknie w Wodzisławiu. Po meczu z Legią Marek Motyka chciałby wystawić przeciwko Odrze zwycięski skład. Nie może.
- Prawda jest taka, skład będzie zmieniony niemal w połowie. Na szczęście mamy w kadrze 24 ludzi. Zagrają inni – mówi spokojnie Motyka. Oprócz wymienionych zawodników w roli widza pojawią się w meczu derbowym Tomasz Moskal i Piotr Madejski. Obaj pauzują za kartki. Dodając do tego Błażeja Radlera, który nie dotrwał do końca środowego treningu, trener Górnika faktycznie może mieć duży ból głowy. – Zagram, jeżeli taka będzie wola trenera. Faktem jednak jest, że bywałem już zdrowszy... – twierdzi Radler.
O grze wymienionych kilku jego kolegów nie ma mowy. – Największy nieobecny? Górnik nie ma gwiazd, każdego piłkarza można zastąpić, ale jeżeli wypada trzech obrońców, to pewien problem jest – twierdzi trener drużyny.
Jak go rozwiązać? Rozwiązanie podsunęło życie. Kiedy w meczu z Legią na skutek kontuzji opuścił boisko Sławomir Jarczyk, jego miejsce na środku obrony zajął Artur Prokop. Wcześniej trener Motyka kilka razy twierdził, że ten doświadczony zawodnik lepiej sprawdza się w drugiej linii. – Z Legią wypadł świetnie, w Wodzisławiu zagra w obronie. To wszechstronny zawodnik, da sobie radę na obu pozycjach, ale podtrzymuję, że dziś raczej widzę Artura w drugiej linii – to opinia Motyki.
Sam Prokop jest przygotowany na takie rozwiązanie. – Na początku kariery częściej grałem w pomocy, choć w ostatnich dziesięciu latach... Może dwa lata. Jednak trenerzy wystawiali mnie w defensywie i jako defensor trafiłem na Roosevelta. Pozycja na boisku nie ma takiego znaczenia. Bardziej bolało, kiedy w ogóle nie wychodziłem na boisko – jednocześnie Prokop zapewnia, że Górnika czeka jutro trudniejszy mecz niż z mistrzem Polski. – Grałem w tym roku z obiema drużynami. Odra jest lepsza. Gdyby dziś spotkała się z Legią, to pewnie też zdobyłaby trzy punkty – uważa kapitan Górnika.
Motyka zapewnia, że w Wodzisławiu nie będzie mowy o zmianie ustawienia, co może oznaczać, że z prawej pomocy na lewą obronę przejdzie Dawid Bartos. Obsada bramki? – Oczywiście, że Laskowski. Meczem z Legią wywalczył sobie miano numeru jeden. Na pewno zagramy dwójką napastników. Ten mecz jedziemy wygrać – taka deklaracja Motyki oznacza prawdopodobnie powrót do pierwszej jedenastki Marcina Kuźby. W ostatnim meczu z Legią nie było go nawet w meczowej osiemnastce, choć nie miał już problemów ze zdrowiem. – Chodziło o to, by doszedł do siebie, a potrzebował jeszcze czasu na dojście do formy. Teraz wszystko powinno być już w porządku – kończy Motyka.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online