Forum
 

Czekają osiem lat

Ponad dziesięć tysięcy ludzi będzie oglądać niedzielną inaugurację na Roosevelta. Jeżeli coś się w Zabrzu nie zmieni, to prawdopodobnie frekwencja. Choć Górnik bardzo przeciętnie wypadł w dwóch meczach Pucharu Ekstraklasy, to na kibiców może liczyć. Cen biletów przez zimę nie podniesiono i jutro na trybunach może siąść ponad dziesięć tysięcy kibiców. Spora grupa awizuje też przyjazd z Krakowa. – 10000 naszych kibiców, blisko 800 z Krakowa. To oznacza komplet – twierdzi dyrektor ds. marketingu, Krzysztof Maj. Dodajmy, że Górnik czeka na punkt w meczu z Wisłą osiem lat.

- Skład na mecz ligowy z Wisłą będzie tym, co obecnie mamy najlepsze. Między innymi dlatego dwa mecze PE graliśmy mocno zmienionymi jedenastkami – deklaruje Zdzisław Podedworny, twierdzący, że środowy mecz z Wisłą był uwerturą do meczu o ligowe punkty. Obie drużyny faktycznie powinny zagrać w innych składach. – Jestem do dyspozycji trenera. Zdrowy, mam nadzieję, że dobrze przygotowany do rundy – mówi kapitan zabrzan, Artur Prokop, który może być pewny wyjścia na boisko w środku drugiej linii.

O ile składy zespołów będą się znacznie różniły, to po pierwszych meczach sporo można powiedzieć o przygotowaniu Wisły i Górnika do rundy. – Graliśmy dwa mecze i widać, że pod względem wytrzymałościowym jest bardzo dobrze. Świadczą o tym choćby gole strzelane w końcówkach. Gorzej jest na razie z szybkością, ale to można poprawić ustawieniem na boisku – dodaje Prokop. Problem w tym, że Górnik zagra prawdopodobnie składem, w jakim za kadencji trenera Zdzisława Podedwornego jeszcze się na boisku nie pojawił. – Choć wiemy co mamy grać, to zgranie może być na początku rundy małym problemem. Wisła zagra pewnie podobnie jak kilka dni temu. Presingiem, bardzo agresywnie, będzie chciała szybko strzelić gola. Dlatego ważny jest początek, bo potem trudno byłoby odrobić ewentualne straty. Na co jeszcze liczę? Na kibiców. Ich siła jest w Zabrzu ogromna... – kończy Prokop, który sam przyznaje, że z Wisłą grał w barwach Górnika trzy razy. I zawsze przegrywał.

Dążąca do odzyskania tytułu „Biała gwiazda” przystąpi do rundy rewanżowej osłabiona. W krakowskim zespole nie mogą grać Jakub Błaszczykowski i Cleber. - Każdy chce grać i dostać się do podstawowej jedenastki - mówi obrońca Wisły, Marcin Baszczyński. - Taka rywalizacja może tylko pozytywnie wpłynąć na naszą formę i wyniki. Presji żadnej się nie obawiam, bo odkąd jestem w Wiśle zawsze przecież graliśmy pod presją. Teraz dobrze też wiemy, że nie możemy tracić punktów w żadnym spotkaniu, musimy wygrywać poczynając od Zabrza. Nie ma zresztą znaczenia z kim będziemy grać, po prostu musimy robić swoje.

- W Górniku jest obecnie dwóch piłkarzy, Marcin Kuźba i Jacek Paszulewicz, którzy jeszcze niedawno byli zawodnikami Wisły. Można spodziewać się, że będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony.

- Cieszę się, że obydwaj wracają do zdrowia, odbudowują formę i mogą grać. I życzę im jak najlepiej, zdając sobie sprawę, że jutro będą chcieli się odgryźć i Marcin na przykład udowodni, iż jest dobrym napastnikiem. Ale nie w tym meczu, bo naszym zadaniem jest nie pozwolić im na wiele.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online