Forum
 

Oślizło nie chce Lubańskiego

Stanisław OślizłoWielka legenda Górnika i polskiej piłki chce być delegatem klubu na zjazd PZPN. Stanisław Oślizło mówi, że to zły pomysł.
Przed laty wspólnie grali na boisku i w reprezentacji Polski. Tworzyli legendę Górnika i polskiej piłki. To Stanisław Oślizło, wtedy kapitan jednej z najlepszych klubowych drużyn w Europie, wprowadzał do składu Górnika Włodzimierza Lubańskiego. Dziś, pytany, czy ten ostatni powinien być delegatem Górnika na marcowy zjazd PZPN, Oślizło mówi krótko: - Nie powinien…

Kiedyś był Boniek
Lubański kilka dni temu oficjalnie zapowiedział, że chce stanąć do rywalizacji o fotel prezesa związku. Na stałe mieszka w Belgii i trudno byłoby mu otrzymać rekomendację 15 wojewódzkich związków sportowych, bądź klubów pierwszej i drugiej ligi. W wielu klubach legenda polskiej piłki, to dziś postać już nieco anonimowa, żyjąca daleko od problemów polskiej piłki. Prościej byłoby Lubańskiemu zostać delegatem na zjazd. Prawdopodobnie – wykładnia nadal nie jest oczywista – każdy delegat będzie mógł podczas obrad zostać kandydatem na prezesa. – W polskiej piłce całe moje życie spędziłem w Górniku. Wiele temu klubowi zawdzięczam, ale też Górnik sukcesy odnosił dzięki mojej grze. To naturalne, że pierwsze kroki kieruję do Zabrza – twierdzi Lubański. Biorąc pod uwagę, że w połowie lat 90-tych delegatem Górnika na zjazd był… Zbigniew Boniek – z Górnikiem łączyła go reklama browaru EB i kilka bramek strzelonych zabrzanom kiedy był piłkarzem Widzewa – pomysł Lubańskiego mógłby wydawać się oczywisty.

Przy całym szacunku…
- Kto będzie z ramienia klubu delegatem na walny zjazd wyborczy PZPN? Jedno nie ulega wątpliwości, Górnika Zabrze będzie na pewno reprezentował prezes klubu, czyli ja – deklaruje Ryszard Szuster. - A kto drugi? Nie ukrywam, że swoją kandydaturę złożył Włodzimierz Lubański, ale to tylko jedna z propozycji. Zgłosiło się już kilka osób, które chciałyby reprezentować Górnika na zjeździe. Nie będę jednak mówił o konkretnych nazwiskach, bo niektóre osoby nie zasługują na to, by o nich mówić – dodaje Szuster.
Stanisław Oślizło w klubie pracuje dziś na półetatu. Nikt z byłych gwiazd drużyny nie jest tak długo związany z klubem jak on. Z krótkimi przerwami pracuje – na rożnych stanowiskach – w klubie z Roosevelta od chwili przyjścia do Zabrza z Górnika Radlin, czyli od 1960 roku. Piłkarz, trener, asystent, menedżer, rzecznik… Z Lubańskim, Pohlem, Kostką czy Szołtysikiem tworzyli legendę klubu z Zabrza. Pytany o mandat delegata dla Lubańskiego, mówi jednak bardzo wyraźnie „nie”. – Nie ja podejmę decyzję, proszę to traktować wyłącznie jako moją prywatną opinię. Przy całym szacunku dla dorobku Włodka jako piłkarza Górnika, dziś klub powinni reprezentować ludzie pracujący z Zabrzu, znający problemy Górnika, będący z nim na dobre i na złe. Włodek takim człowiekiem nie jest, przez te wszystkie lata, od kiedy nas pożegnał, praktycznie nie interesował się Górnikiem…
Oślizło, Hubert Kostka czy Jan Kowalski po zakończeniu sportowej kariery w różnych rolach pracowali na Roosevelta. Lubański faktycznie od chwili wyjazdu do Belgii – było to 32 lata temu - nie pełnił w Górniku żadnej funkcji. – Bardzo Włodka cenię, to poważny i inteligentny facet. Myślę, że byłby nawet dobrym prezesem PZPN, ale nie powinien jechać na zjazd jako nasz delegat. Klub zawdzięcza mu wiele sukcesów, jak nam wszystkim. Myślę jednak, że nigdy nie osiągnąłby tak wiele, gdyby w 1963 roku nie trafił do nas, pod skrzydła Ernesta Pohla, Huberta Kostki, Erwina Wilczka czy moje. Do klubu, który grał i był zorganizowany na europejskim poziomie. Nie odwiedza nas, nawet będąc na Śląsku nie miał czasu, by wpaść na kawę, niewiele go interesowało. Nie bywał na spotkaniach oldbojów, miał swoje życie… Kiedy był menedżerem to raczej Górnik podał mu rękę przy transferze Cyronia do Hamburga, niż odwrotnie. Nie mam pretensji, to jego życie, ale musi to brać pod uwagę – dodaje Oślizło. Byli piłkarze Górnika nieoficjalnie mają do Lubańskiego żal głównie o to, że przed laty nie przyjechał do Niemiec na pogrzeb Ernesta Pohla, piłkarza, który miał ogromny wpływ na ukształtowanie jego talentu.
Górnik decyzję podejmie w ciągu kilkudziesięciu najbliższych godzin. Pewnie nie poprze Lubańskiego jako kandydata do fotela prezesa, skoro Ryszard Szuster mówi: - Klub już wcześniej podjął decyzję, że w wyborach na prezesa PZPN poprze Tomasza Jagodzińskiego. Teraz tylko podtrzymaliśmy ją. Wyboru drugiego kandydata dokona zarząd klubu, a ponieważ w tej chwili jest on jednoosobowy, sam będę musiał wytypować tę osobę. Na razie słucham sugestii, podpowiedzi, ale decyzję podejmę samodzielnie. W poniedziałek będzie jasne, kto oprócz mnie pojedzie do Warszawy.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online