Forum
 

Prezydencki grill

Wczoraj wczesnym rankiem, na pierwsze w tym roku zgrupowanie zagraniczne, wyjechali piłkarze zabrzańskiego Górnika.
W autokarze wyjeżdżającym spod stadionu przy Roosevelta znalazło się miejsce dla 32 zawodników, którzy pod wodzą Zdzisława Podedwornego i Marka Piotrowicza szukać będą formy za naszą południową granicą. 
Bazą zabrzan jest miejscowość Komorni Lhotka, niedaleko Czeskiego Cieszyna. Będą w niej przebywać do najbliższej soboty, a po powrocie planują rozegrać sparing z Rakowem Częstochowa. Wiadomo, że czas obozu służy poznaniu i lepszej integracji zespołu. By przebiegła ona sprawniej i w miłej atmosferze działacze Górnika zorganizują dziś wieczorem grilla. Zaproszenie na tę imprezę przyjęła prezydent Zabrza, Małgorzata Mańka-Szulik.
Dwa dni przed wyjazdem podopieczni Zdzisława Podedwornego rozegrali mecz kontrolny z katowickim Rozwojem (1-0). Wystąpiło w nim 23 zawodników. Pozostali zaliczyli trening na własnym obiekcie. Obserwatorzy sparingu mogli dostrzec kilka nowych twarzy. Byli wśród nich wracający do Górnika Piotr Gierczak i Iwajło Stoimenow. Obaj występowali ostatnio w Grecji; Gierczak w GS Diagoras Rodos, a Stoimenow w PS Kalamata. Obaj również przeciwko Rozwojowi zagrali na nietypowych dla siebie pozycjach: Gierczak na środku pomocy, a Stoimenow na prawej obronie. - To dla mnie żadna nowość. Mam już za sobą mecze w roli środkowego pomocnika i całkiem dobrze się w niej czuję. Jak na pierwszy raz po latach nie było chyba najgorzej. Mamy ciekawy zespół i jeśli solidnie przepracujemy okres zimowy, to w rundzie wiosennej nie powinno być źle - powiedział Piotr Gierczak, który kibiców Górnika przyzwyczaił do gry jako napastnik.
Pozycja wracającego z radością do Zabrza Stoimenowa wynikła raczej z konieczności i była efektem eksperymentu. Niespełna 26-letni Bułgar, który gra zwykle w środku pola, zastąpił bowiem Dawida Bartosa, uskarżającego się na ból mięśnia przywodziciela. - Dawid to dobry chłopak. Dzień przed meczem zgłosił mi ten uraz i nie chcieliśmy ryzykować jego pogłębienia i stąd jego zaledwie 20-mintowy występ - wyjaśnił trener Zdzisław Podedworny, a schodzący z boiska „Bari” usłyszał brawa od kolegów.
Nieco więcej czasu spędził na boisku Jarosław Białek, pozyskany niedawno z łódzkiego Widzewa. Niewykluczone, że to właśnie on będzie rywalizował ze wspomnianym Gierczakiem o miejsce na środku pomocy. - To był mój debiut w nowym gronie i myślę, że nie wypadłem najgorzej. Wiadomo, że brakuje trochę zgrania i zrozumienia z nowymi kolegami, ale czas działa na naszą korzyść - powiedział Białek, który zdaje sobie sprawę, iż jak każdego nowego piłkarza czeka go tradycyjny chrzest przygotowany przez kolegów z drużyny. Być może przejdzie go już w tym tygodniu za południową granicą.
Ta „przyjemność” ominie na razie Adama Giesę, czekającego na artroskopię prawego kolana. - Bardzo mnie ciągnie mnie do treningów, ale wznowię je dopiero wtedy, gdy będę już całkiem zdrowy. Bardzo bym chciał pojechać z drużyną na drugi obóz do Turcji, lecz najpierw muszę się dowiedzieć co tak naprawdę mi dolega. Zaplanowana artroskopia ma to właśnie dokładnie wyjaśnić - wytłumaczył Giesa.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online